Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
FOXY. Kiedyś (bardzo dawno temu, kiedy pracowałem nie na swoim), mój pracodawca nie zapłacił mi za pięć miesięcy pracy (pracodawca państwowy), następnie chciał się mnie pozbyć wręczając mi wypowiedzenie. Czy poszedłem z tym do Sądu? Nie. "Ukradłem" mu samochód służbowy, którym woził dupę i schowałem u kumpla na wsi, następnie napisałem do pracodawcy i ówczesnej milicji pisma, że to ja "ukradłem" ten samochód i oddam go oczywiście pod warunkiem wypłacenia mi wynagrodzenia za pracę z odsetkami wraz z zadośćuczynieniem. Myśisz, że ja miałem problemy? Otóż nie. Przyjechał jeden milicjant po cywilnemu do mojego mieszkania w "sprawie pisma". To pracodawca zginał kark przed ówczesnymi włodarzami - mało - wykryto z urzędu przekręty i resztę się domyślasz. A ja otrzymałem to, co mi się należało. Myśl i działaj...