~mirgag (CoM-TexT)

FOXY. Kiedyś (bardzo dawno temu, kiedy pracowałem nie na swoim), mój pracodawca nie zapłacił mi za pięć miesięcy pracy (pracodawca państwowy), następnie chciał się mnie pozbyć wręczając mi wypowiedzenie. Czy poszedłem z tym do Sądu? Nie. "Ukradłem" mu samochód służbowy, którym woził dupę i schowałem u kumpla na wsi, następnie napisałem do pracodawcy i ówczesnej milicji pisma, że to ja "ukradłem" ten samochód i oddam go oczywiście pod warunkiem wypłacenia mi wynagrodzenia za pracę z odsetkami wraz z zadośćuczynieniem. Myśisz, że ja miałem problemy? Otóż nie. Przyjechał jeden milicjant po cywilnemu do mojego mieszkania w "sprawie pisma". To pracodawca zginał kark przed ówczesnymi włodarzami - mało - wykryto z urzędu przekręty i resztę się domyślasz. A ja otrzymałem to, co mi się należało. Myśl i działaj...

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.