~Walter

Ad.:"Wyprowadzenie natomiast pojęcia wykonywania na bazie PKD może być uznane za nieuprawnione wobec braku stosownych odniesień (brak definicji nie oznacza, że definicję możemy zaczerpnąć z dowolnego źródła)" Po co "wyprowadzać wykonywanie"? Zabierzmy się nawet nie za "działalność" ale za "kiedy ma miejsce" . Bo jest to bardzo silny atut nazwany "definicją"! Rzecz wstydliwie przemilczana przez Gargamella i jego sądy.Rzecz nie poruszana przy obecnym majstrowaniu w prawie. Nie "wykonywania". Tylko kiedy działalność "ma miejsce"! Możemy "wykonywać" szereg składników definicji "kiedy działalność ma miejsce" ale dopiero wykonywanie wszystkich składników warunkuje, że "działalność ma miejsce". Wykonywanie nie wszystkich składników z "kiedy działalność ma miejsce" jest owszem "wykonywaniem działalności". Ale co z tego? - nie można powiedzieć, że "działalność ma miejsce".By "działalność miała miejsce" musi być "wykonywanie" wszystkich składników "kiedy działalność ma miejsce". I to się bardzo składa na nasz obraz osób zaprzestających okresu kiedy "działalność ma miejsce",a raczej wchodzących w okres kiedy jest "wykonywanie", ale nie na tyle by "działalność miała miejsca". Tak, tak w dalszym ciągu "wykonywanie" bo my zaprzestając "wykonywania działalności" tak naprawdę wchodzimy w okres kiedy "działalnośc nie ma miejsca", w dalszym ciągu praktycznie "wykonujemy" któreś z składników "kiedy działalność miała miejsce" - a to jeszcze wystawimy fakturę za okres kiedy działalność "miała miejsce",a to zapłcimy za prąd z warsztatu,a to rozgladamy się za nową pracą (mamy do tego prawo, bez zarzutu,że to "ma miejsce działalność" jak twierdzą ci od Gargamella), a to itd aż do granicy, że gramy na wszystkich składnikach "kiedy ma miejsce działalność". "kiedy działalność ma miejsce" - zobaczcie jak nie dawno za sprawą szperacza Gossi to kapitalne twierdzenie rodem Polskiej Klasyfikacji Działalności się pojawiło. Konia z rzędem temu kto przytoczy przypadek powołania się Gargamella i jego sądów (a także niestety nas - chyba się nie mylę?)na definicję "kiedy działalność ma miejsce", a jest to jedyny znany mnie przypadek, że urząd, jednostka mówi o czymś jednocześnie zaznaczając, że jest to "definicja","definicja kiedy działalność ma miejsce". Zobaczcie jak prosto nasze sprawy mogą być rozwiązane - przez stosowanie się do rzeczy najprostszych,definicji. Powstaje więc pytanie dlaczego tworzy się nowe prawo dopisując np. do Art.13.pkt 4 zdania będącego powtórzeniem poprzedniego zdania?

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.