Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
III UK 28/2005 z dnia 11 maja 2005 r. "Decyzja o objęciu małżonka rolnika systemem rolniczego ubezpieczenia społecznego, wydana wskutek błędu organu rentowego co do prawa wyboru pomiędzy tym ubezpieczeniem a ubezpieczeniem społecznym osób prowadzących działalność gospodarczą, ma prawokształtujący charakter i nie może być zmieniona ze skutkiem wstecznym." UZASADNIENIE "Organ rentowy po ponownej analizie dokumentów, wydał w dniu 2 stycznia 2003 r. decyzję, w której stwierdził ustanie ubezpieczenia rolniczego, nota bene z dniem, w którym de facto została ona nim objęta. Błędnie wywodzi skarżący, jak również Sądy obu instancji, że w sprawie doszło do wznowienia postępowania. Organ rentowy nie wydał bowiem decyzji w sprawie wszczęcia postępowania ze względu na ujawnienie nowych okoliczności lub dowodów, nie uchylił również decyzji z listopada 1997 r. Trudno również przyjąć, że została ona przez organ rentowy uznana za nieważną, albowiem przeczy temu choćby tylko jej językowa redakcja. Dlatego zarzuty naruszenia art. 83a ust. 1 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych stają się bezprzedmiotowe. Nie występuje więc również problem ustalenia istoty granic apelacji. Pojawia się jednak kwestia prawnej dopuszczalności stwierdzenia ze wsteczną datą ustania tytułu ubezpieczenia społecznego w sytuacji, w której objęcie ubezpieczeniem nastąpiło wskutek oczywistego błędu organu rentowego. Skarżona decyzja stwierdza „ustanie ubezpieczenia rolniczego” ze względu na brak możliwości wyboru tytułu ubezpieczenia. Jej wydanie nastąpiło wskutek „dostrzeżenia” przez organ rentowy wadliwości decyzji z 28 listopada 1997 r. Skutki tej wadliwości nie mogą jednak obciążać zainteresowanej. Wskazać bowiem należy na tę osobliwość decyzji wydawanych w tym przedmiocie, że wywołują one określone skutki w sferze ubezpieczenia społecznego. Zainteresowany formalnie pozostaje w ubezpieczeniu, opłaca składki, nabywa emerytalną ekspektatywę i korzysta ze świadczeń określonych w ustawie. W odróżnieniu od decyzji ustalających prawo do świadczeń, kiedy to rola organu rentowego sprowadza się w zasadzie do deklaratoryjnego ustalenia dotyczącego spełnienia określonych przesłanek, decyzje dotyczące objęcia określonym tytułem ubezpieczenia prowadzą do powstania gwarancyjnego stosunku prawnego, w trakcie trwania którego ubezpieczony staje się podmiotem określonych praw i obowiązków. Opłacanie składki jest przy tym swoistą ceną ubezpieczeniowej gwarancji korzystania z prawnej ochrony w razie nastąpienia określonego zdarzenia losowego. Ze względu na konieczność ochrony trwałości tego stosunku, decyzje te posiadają w omawianym zakresie prawokształtujący charakter, co oczywiście nie wyklucza możliwości ich zmiany albo uchylenia, jeśli zostałyby spełnione odpowiednie przesłanki. Skoro zatem organ rentowy - nie skorzystawszy z instytucji wznowienia postępowania, czy też stwierdzenia nieważności wydanej decyzji (co skądinąd wywoływałoby również szereg wątpliwości, wymagających wnikliwej analizy) - wydał decyzję w przedmiocie ustania stosunku ubezpieczenia społecznego, to zasadne jest przyjęcie, że mogło to nastąpić najwcześniej w dacie jej wydania, a zatem ex nunc. W tym kontekście wadliwość decyzji z listopada 1997 r. jest doniosła jedynie dla oceny zasadności stwierdzenia ustania ubezpieczenia. Natomiast nie wpływa ona na temporalny aspekt pozostawania w społecznym ubezpieczeniu rolniczym. Znajduje to również swoje dodatkowe uzasadnienie w konieczności poszanowania ogólnej zasady pogłębiania zaufania obywateli do organów państwa, wyrażonej w art. 8 kpa, która miałaby w tym przypadku odpowiednie zastosowanie na podstawie art. 52 ust. 1 ustawy o ubezpieczeniu społecznym rolników w związku z art. 123 ustawy z dnia 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych. Z powyższych względów Sąd Najwyższy na podstawie art. 393[15] kpc orzekł jak w sentencji." Już wiecie dlaczego, ZUS będzie zaciekle bronił swej teorii, że poradniki, broszury, strony internetowe w których pouczał obywateli jak wyrejestrować się ze systemu z powodu czasowych zaprzestań prowadzenia działalności gospodarczej nie są wiążące. ZUS zapomina, że jako przedsiębiorstwo państwowe z delegacją wydawania decyzji jest organem państwowym i obowiązuje KPA. Ma obowiązek informować obywatela publicznie o interpretacji ustawy o SUS. Aby podważyć ten oczywisty fakt jakim zamieszczał wcześniej inforacje o tzw. "zawieszeniu" działalności, ZUS udawadnia NAM teraz, że termin "zawieszenia" nigdy nie istniał w aktach prawnych w Polsce i interpretacja czytających w latach 1999 - 2004 była od początku niezgodna z wolą ustawodawcy (jak to ładnie ZUS nazywa "systemowa i funkcjonalna wykładnia"). Ale ustawodawca (dowód pośrednio przez pismo PRL do Prezesa NFZ) myśli tak samo jak setki tysięcy Polaków. Teraz kieruję słowa do czytających osób/włodarzy z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych: PRZYZNAJCIE SIĘ, ŻE TO WY "ROZLALIŚCIE MLEKO". WIDAĆ, ŻE DO TEJ PORY NIE MACIE ODWAGI CYWILNEJ PRZYZNAĆ SIĘ DO BŁĘDU. PORZEZ NIEHONOROWE I NIECYWILIZOWANE METODY W IMIENIU PRAWA, PRÓBUJECIE NASZYM KOSZTEM WSZYSTKIE SWOJE BŁĘDY ODKRĘCIĆ. POPRZEZ WASZE POSTĘPOWANIE CORAZ WIĘKSZA ILOŚĆ OSÓB W POLSCE ŻYJE NA GRANICY EGZYSTENCJI, ROZBIJAJĄC PRZY TYM RODZINY. WPĘDZACIE LUDZI W STRES A NIEKTÓRYCH NAWET W SZALEŃSTWO. ZWRACAM SIĘ DO WASZYCH SUMIEŃ: OPAMIĘTAJCIE SIĘ W KOŃCU !!! CZY POLAK POLAKOWI MUSI TAKI ZGOTOWAĆ LOS !?