Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Czy tylko ciekawostka, a może reguła? Wiedziałem, że tam jest "gorąco", ale to jest porażające. Od razu pomyślałem sobie o kol. księgowym, jako kontraście dla tych „ludzi”. Wtedy jeszcze bardziej sobie uświadomiłem, że nasze szanse są tylko w apelacyjnym, albo SN. Ale bez "szumu medialnego" będzie " ciężko. Tym bardziej konieczna jest od początku, dobra taktyka sprawy. Konieczne jest rozstrzygniecie, z jakich przepisów przed 1999 wynikała możliwość „czasowego zaprzestania” czyli „zawieszenia”. Oraz czy dzisiaj jest tak samo jak było przed 1999. Moim zdaniem nic się istotnego nie zmieniło na naszą niekorzyść, a wręcz przeciwnie. Wszystkie zmiany w prawie poczyniono na naszą korzyść. Problemem jest tylko, zupełnie zła taktyka odwołań i błędne tezy stawiane przez niektórych kolegów. Zastrzegam się, że to jest moje osobiste zdanie, poparte kilkunastomiesięcznym „studiowaniem” prawa. Nie jestem nawiedzonym „ignorantem”, dlatego moją teorie mam zamiar potwierdzić u wyroczni w sprawach gospodarczych. Ponawiam jednak apel do wszystkich kol. z forum o podobną weryfikacje, tych dwóch zasadniczych linii obrony, jakie zarysowały się w trakcie naszej dyskusji. Bardzo proszę o nie lekceważenie sobie „kroku” weryfikacji, bo to jest nasze „być albo nie być” Przestańcie się podniecać artykułami w prasie i pismami tych „szubrawców” „prowincjonalnych radców z ZUS” Apeluje o weryfikacje na Uniwersyteckich Wydziałach Prawa. Wiadomo, że sam osobiście nie będę jeździł po całej Polsce, osobiście uderzę do Poznania bo najbliżej. Ale w innych miastach liczę na pomoc kolegów. Wiemy już kto jest z Wrocławia i Krakowa!!!!!!!!!!! W ten sposób będziemy mieli pewność wygranej i niepodważalne argumenty w SA i SN. Żaden Sąd nie zaryzykuje skandalu, jakim byłoby nie uwzględnienie kilku czy kilkunastu opinii profesorów prawa. Myślę, że czas jałowych sporów dobiegł końca. Proszę tylko nie próbować weryfikować naszej teorii u znajomych radców prawnych i adwokatów, bo to bezwartościowe, o płatnych poradach nawet nie wspominam. Jeżeli się jednak mylę, to proszę mnie „wyprostować”.