Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Jeżeli śledzi się "rozwój SKOK-ów" to nie widać zagrożenia dla typowych punktów opłat z ich strony - tym niemniej głupi ten, kto uwierzy że nie ma zagrożeń dla tego typu działalności. Zbyt duże pieniądze tracą banki na stratach związanych z prowizjami by odpuścić. Wcześniej czy później punkty opłat w swojej "tradycyjnej formie" przestaną istnieć a na pierwszy ogień pójdą takie, dla których jest to tylko działalność dodatkowa, czyli tzw. "wszystko w jednym". Proszę rozejrzeć się po najbliższej okolicy i przeanalizować ile w ostatnim czasie "upadło" małych sklepików osiedlowych oferujących swoim klientom dosłownie wszystko - trzeba zatem wyciągać wnioski. Ale do rzeczy. Rynek pośrednictwa finansowego zostanie uporządkowany i to chyba wcześniej niż nam się może wydawać. Aby się utrzymać na rynku, trzeba będzie (jak sądzę) jak najprędzej "spiknąć się" z jakimś bankiem i wynegocjować dobrą umowę partnerską. Przekształcenie punktu opłat (z gotową kilkutysięczną "armią" klientów) w Placówkę Partnerską, to korzyści zarówno dla punktu jak i dla banku, zatem jest to chyba jedyny i najwłaściwszy kierunek, jaki powinne obierać punkty opłat. Wybór banku i sposobu współpracy to decyzja wyłącznie właściciela punktu. Jednakże przed dokonaniem wyboru trzeba zastanowić się i odpowiedzieć sobie na podstawowe pytanie - "co zamierzamy osiągnąć?" Osoby, których nie stać na smodzielne urządzenie Placówki Partnerskiej wybiorą zapewne "franczyzę", ale muszą liczyć się z faktem, że na zawsze pozostaną tylko i wyłącznie "robolami". Odważniejszym, szukającym dróg rozwoju własnej firmy polecam jednak inne rozwiązanie - "indywidualnie negocjowaną umowę z bankiem ( a są banki z którymi można podpisać taką właśnie umowę). Taka forma współpracy wymaga sporego zaangażowania (finansowego również), ale pozwala na "bycie samodzielnym", oraz rozwój w znacznie większym stopniu niż przy "franczu". Polecam zatem "ostudzić" zbyt gorące głowy i "deptać, deptać", aż wydepcze się ścieżke do tego "własciwego" banku. Pozdrawiam