Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Mam pytanie. Żona była od 2006 na urlopie chorobowym w trakcie dwóch ciąż, w między czasie na urlopie wychowawczym. ZUS zakwestionował istnienie stosunku pracy i od 2006 do 2008 toczyła się sprawa w sądzie którą żona wygrała. W 2008 ZUS wypłacił całe należne wynagrodzenie od 2006 roku i się zrobiła jakaś katastrofalnie wysoka kwota która podpada pod burżułazyjny podatek 40% a jednocześnie gdyby wynagrodzenie było wypłacane zgodnie z należnymi terminami to ani w 2006,ani 2007 ani w 2008 żona nie wykroczyłaby poza próg 19%. Co z tym fantem zrobić ? Czy są jakieś podstawy prawne do tego aby obliczyć podatek wedle terminów należnych płatności a nie faktycznej zapłaty. Dodam również że ZUS poczuwa się do tego że płacił nie w terminie i od daty należnej zapłaty do daty faktycznej zapłaty naliczł sobie odseteki i je zapłacił dodatkowo.Ale co mi po tym jak faktyczne wynagrodznie z 3 lat skumulował w jednym roku i na skali podatkowej tracę 20%