Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Polujemy na "złote strzały"
Najpierw kilka metryk i wyjaśnienia, czym konkretnie są poszczególne pojęcia, aby każdy inwestor mógł lepiej zrozumieć, na co zwracamy uwagę i dlaczego.
Free float i insider ownership — free float to liczba akcji, którymi realnie handluje rynek, bez udziałów "zablokowanych" u zarządu, founderów czy dużych inwestorów długoterminowych. Im mniejszy free float, tym łatwiej cena "odjeżdża", bo mało akcji krąży między kupującymi i sprzedającymi. Insider ownership to udział procentowy akcji w rękach osób "z wewnątrz" spółki (zarząd, rady, główni właściciele). Wysoki insider ownership zwykle oznacza mniejszy free float i większą podatność na duże ruchy, ale też ryzyko, że jedna decyzja insidera o sprzedaży mocno uderzy w cenę.
Short interest i days-to-cover — short interest to liczba (albo procent free floatu) akcji pożyczonych i sprzedanych "na krótko" przez inwestorów liczących na spadek. Wysoki short interest mówi, że wielu graczy będzie musiało odkupić akcje później, co może stworzyć presję popytową. Days-to-cover (DTC) pokazuje zaś, ile dni zajęłoby krótkim pozycjom "zakrycie" się przy średnim dziennym obrocie. Jeśli shortów jest 10 mln sztuk, a średnio handluje się 2 mln dziennie, DTC wynosi 5 dni. Im wyższy DTC, tym większy potencjał niedopasowania popytu do podaży, a więc gwałtownych wzrostów przy pozytywnym impulsie.
Borrow fee / utilization — borrow fee to koszt pożyczenia akcji do shortowania, pobierany rocznie. Wysoki koszt sygnalizuje, że akcji do pożyczenia brakuje i są cenne. Utilization mówi, jaki procent wszystkich dostępnych do pożyczenia akcji jest już wypożyczony — gdy zbliża się do 100 proc., shortowanie staje się trudne i drogie. Wysokie i rosnące borrow fee oraz utilization często idą w parze z napiętym rynkiem podaży akcji i mogą być paliwem dla szybkich ruchów w górę, jeśli pojawi się pozytywna wiadomość.
Katalizator w horyzoncie — katalizator to konkretne wydarzenie, które może zauważalnie poruszyć ceną. Wyniki kwartalne, ważny kontrakt, decyzja regulatora (np. FDA), podział akcji (split) albo istotny komunikat spółki to częste przykłady. Najlepsze katalizatory mają znaną lub przewidywalną datę, więc rynek "ustawia się" pod wydarzenie. Pamiętajmy, że katalizator działa w obie strony — może wywołać euforię lub rozczarowanie. Liczy się nie tylko samo wydarzenie, ale i oczekiwania, które są wliczone w cenę.
Ryzyko rozwodnienia — rozwodnienie (dilution) to rozwodnienie naszego "kawałka tortu", gdy spółka emituje nowe akcje, zamienia obligacje zamienne lub realizuje warranty/opcje. Więcej akcji w obiegu zwykle oznacza mniejszy zysk na akcję i presję na cenę, zwłaszcza gdy emisja pojawia się po gwałtownych wzrostach. Szukajmy więc śladów potencjalnej podaży w dokumentach — upoważnienia do emisji, prospekty (np. programy ATM), informacje o warrantach i poziomach cen, po których mogą zostać wykonane.
Płynność i halty — płynność to łatwość kupna i sprzedaży bez dużego wpływu na cenę, mierzymy ją dziennym obrotem i szerokością spreadu między ofertą kupna a sprzedaży. Niska płynność potrafi spotęgować zyski w górę, ale też utrudnić wyjście, gdy rynek nagle zawróci. Halty to nic innego jak przerwy w notowaniach (np. z powodu zbyt szybkiego ruchu ceny lub ważnej informacji) i mogą zamrozić pozycję oraz przenieść handel na mniej przewidywalne poziomy po wznowieniu. Seria haltów w krótkim czasie to znak ekstremalnej zmienności i ryzyka operacyjnego.
Sentyment i "attention" — sentyment to nastroje uczestników rynku. Czy dominują pozytywne, czy negatywne emocje? Attention to z kolei po prostu uwaga rynku — ile jest wzmianek o spółce w internecie, ile osób ją śledzi, czy symbol giełdowy trenduje w mediach społecznościowych. Rosnące "attention" bywa paliwem dla wzrostów, bo przyciąga świeży popyt, ale skrajny szum bez pokrycia w faktach często kończy się szybkim odwróceniem. Traktujmy sentyment jako filtr pomocniczy, który wzmacnia sygnały z fundamentów i struktury obrotu, ale nie zastępuje ich.
Narracja a fakty — narracja to opowieść, jaką budują spółka i społeczność. To może być np. przełomowy produkt, wielki partner, rewolucja w branży. Fakty to to, co da się zweryfikować w raportach, konkretnie: przychody, gotówka, koszty, podpisane umowy, terminy, liczby akcji w obiegu. Zadanie inwestora to porównać jedno z drugim. Jeśli historia brzmi świetnie, ale dokumenty jej nie potwierdzają albo pokazują wysokie ryzyko, traktujmy to jako ostrzeżenie. Najlepsze okazje pojawiają się, gdy silna narracja idzie ramię w ramię z twardymi danymi.