Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Krótka odpowiedź: „pożyczone akcje ≠ zawsze czysta gra na spadki”. To, że rośnie wolumen pożyczek Orlenu mimo wzrostu kursu, może mieć kilka sensownych powodów – niekoniecznie ktoś „uśrednia stratną krótką”. Najczęstsze scenariusze:
Dlaczego „to go boli”, a i tak zwiększa?
Bo cel nie musi być zarobek na spadku samej akcji. W punktach 1–4 krótkie akcje są narzędziem hedgingowym; straty na krótkiej są rekompensowane zyskiem na drugiej nodze (opcja/futures/obligacja zamienna/koszyk).
Na co patrzeć, by zrozumieć co się dzieje w praktyce?
- Publiczne krótkie >0,5% free float (ujawnienia wg SSR/KNF) – pokazują duże czyste shorty.
- Koszt pożyczki (fee) i dostępność – drogi borrow zwykle oznacza „prawdziwy popyt” na short.
- Obroty i otwarte pozycje w pochodnych (opcje, kontrakty) – sygnał hedgingu/market makingu.
- Baza cash–futures / relacja do sektora – wskazuje arbitraż względny.
Podsumowując: wzrost pożyczonych akcji przy rosnącym kursie nie musi oznaczać irracjonalnego uśredniania straty. Bardzo często to hedge lub arbitraż, który wymaga więcej krótkich właśnie wtedy, gdy kurs rośnie.