ryszard500

Dzień dobry.
Ponad rok temu (tak... rok temu ;) miałem kolizję (jako poszkodowany - zostałem najechany przez inny pojazd stojąc na czeronym świetle). W moim samochodzie został uszkodzony tył, ale mogłem (mogę) nim się swobodnie poruszać (nie mogę tylko korzystać z bagażnika). Do tej pory nie zgłosiłem tej kolizji w TU sprawcy, bo miałem zawsze inne sprawy na głowie, uszkodzenia mi "nie przeszkadzały" w korzystaniu z samochodu i w ten sposób tydzień za tygodniem (miesiąc za miesiącem...) odwlekałem sprawę, bo nie chciałem pozbawiać się samochodu na czas naprawy. Przyszedł jednak czas, żeby "ruszyć sprawę" i naprawić samochód. Mam nadzieję, że mam 3 lata na dochodzenie "swoich praw" (tak poinformowano mnie telefonicznie w TU sprawcy). I tu pięć moich pytań:
1. Czy ma jakieś znaczenie, że sprawca być może nie jest już klientem tego TU? (uszkodzenia w jego "wiekowym" pojeździe były większe, niż w moim 2-tonowym kombii, więc zapewne samochód poszedł na szrot...)
2. Jaką wartość pojazdu TU uzna za "wyjściową" (tj. przed szkodą) - czy tę sprzed roku, gdy mój samochód był nieco więcej wart, czy obecną wartość takiego samochodu jak mój (oczywiście takiego "bezszkodowego")?
3. Jestem pewien, że "na dzień dobry" zostanie orzeczona szkoda całkowita (mam 11-letni samochód), ale będę chciał go naprawiać, bo wciąż jest to dla mnie luksusowy samochód. Czy mogę wybrać dowolny warsztat blach-lakier. i naprawiać "na faktury" do wyżej wspomnianych 100% wartości pojazdu sprzed kolizji (dlatego pytam o datę wyznaczenia wartości)? Czy może do skorzystania z opcji naprawy bezgotówkowej muszę koniecznie wybrać warsztat spośród ściśle wyznaczonego przez dane TU spisu warsztatów?
4. Czy na pewno nie będzie ŻADNYCH problemów z "podwójną" wyceną szkody i późniejszymi odwołaniami od decyzji o szkodzie całkowitej, jeśli likwidator będzie fatygował sie do pojazdu dwukrotnie? Najpierw chętnie poprosiłbym T.U. o "wstępną" wycenę szkody "na pierwszy rzut oka" u mnie pod domem. Natomaiast dopiero później, w warsztacie, po otwarciu ŁOMEM bagażnika, odkręceniu zderzaka i po ocenie stanu podłogi, podłużnic, itp opis szkody z pewnością będzie musiał zostać zweryfikowany - to pewne, bo co innego widać z zewnątrz, a co innego po rozkręceniu samochodu...
5. Na koniec drobnostka (ale to też koszty) - kto zapłaci za wymianę jednej (uszkodzonej, pogiętej) tablicy rejestracyjnej? W Wydziale Komunikacji to koszt kilkudziesięciu złotych...
Z góry dziękuję za odpowiedź.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.