~OstatniSprawiedliwy

WITAJcie WSZYsc.y!
Ponieważ wiem co piszę i mówię, a na potwierdzenie moich, (ostatnio), teorii spiskowych, nazywają to ci którzy prawdy nie chcą znać.
Nie jestem w stanie dotrzeć do głów ludzi, co jest dla mnie osobiście dramatem polegającym na fakcie zaistnienia wyparcia tychże!
Kiedyś ktoś pięknie napisał na murze: " myślenie nie boli ".
Lecz w odniesieniu do mojego zamierzchłego podejścia do tzw. filozofów, miałem jak najgorsze zdanie.
Gdy jeszcze nikt nawet za granicą nie wiedział co to hejter, bez względu na tłum. ◄(nie tłumacz tego TUMAN!) z ang.
Obecnie sam jak widzę, jestem mega-filozofem!
Ale jednak różnice między tamtymi czasami ← nie na zasadzie i w zasadzie że chodziłoby tutaj o częstotliwość,
jako określenia upływającego i mijającego w skali godzin, lat i dat.
Tamci ówcześni mądralińscy i upierdliwcy, tacy pyszałkowie nadęci i przemądrzali ponad miarę, to jednak to zupełnie ktoś inny niż ja!
Dla mnie zawsze liczyła się prawda, bez względu na fakt, ile razy bym się nie pomylił, w oczywistym rozumieniu iż mało.
Jako pierwszy w piersi się biłem & biję i nawet bym przeprosił z chęcią, ale nie ma kogo i za co, tyle mojej winy, co prawdy w ludziach.
Obecnie jednak ów napis wówczas na murze w moim pięknym mieście, stanowczo twierdzę dzisiaj, że jednak "teoria" upada!
A skoro mnie męczy, coś co kiedyś napędzało, to i czemuż się dziwić, że w czasach popandemicznych?
Skazanych na "broń" - zagłady _ wcielonego zła!
Takiego jak urządzenia gorsze od najgorszych nieuleczalnych nałogów, jakim jest - jednak teraz wiem skąd nazwa.
Spryt i dominacja na umysłem człowieka polega na fakcie, że prawie nikt przed nim nie widzi ani zagrożeń tym bardziej nie myśli.
A co dopiero trzeźwo, czy używając jak to się niegdyś w stosunku do posiadaczy komórek mawiało jednokomórkowcy.
Choć czasem mieli i parę ich, nie tylko w ręce, lecz w szczególności w głowie.
I jak żyć, gdy niegdyś duszą towarzystwa/towarzyszy niedoli i prawości jak i w pełni świadomej choćby prawdy historycznej był.
Smartfon, jest tym co spowoduje nie tyle rozdwojenie co przepoczwarzenie się sposobu "myślenia', lub jego braku i życia.
Życiem to nazwać już obecnie się nie da, ale posiadacze w zdecydowanie większym % niż połowa ludzkości, wręcz dobija do końca.
Uświadamia mnie, że czas bliski, a refleksje za mało czasu.
Tak samo jak na naprawianie tego co może i przyroda by udźwignęła, lecz zabrakłoby paru dekad, gdy już będzie tak źle, 
że na losie ludzi zaważą miesiące a może dni!
A widać, że niestety historia to taki dziwny twór, który wciąż jak zły sen powraca co jakiś czas.
Pamiętając że niestety obecnie i już od dawna w sumie, mamy wszystko to co może nas zmieść z całego globu.
I niekoniecznie o atomówkach czy wirusach mowa, prędzej eksplodują, to nasze głowy w nadmiarze od informacji cyfrowej.
Mózg w odróżnieniu od czytania i wiedzy z książek, nie ma żadnego więcej miejsca niż skrawek.
Dla tego rodzaju informacji które jednak powodują tak dalece idące konsekwencje że przy tym wszystkie pociski zagłady to pryszcz!
Ps. 
Nie chciałbym straszyć, ale przygotowujcie sobie suchary!
Choć i te, mimo że gdzieniegdzie jeszcze są, to i jakości nie starczy na dekady pod zmienią ;-)

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.