Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Hmmm, sądząc po ilości odpowiedzi na posty w tym wątku - to jest właśnie histeria. Histerię też daje się zauważyć w następujących aspektach: 1- czas od momentu wymagalności płatności do pierwszej interwencji, 2 - częstotliwość wykonywania telefonów do klienta lub / oraz do jego miejsca pracy, 3 - ton rozmowy, 4 - brak jakiejkolwiek woli zrozumienia dla sytuacji klienta, choć jest to wypisane na piśmie monitującym. Dla ścisłości: jestem klientem HSBC, który bezproblemowo udzielił mi kredytu i nawet nie wcisnął mi na siłę ubezpieczenia od wszystkiego i od niczego. Zatem osobiście nie mam powodu, by się uskarżać. Swe zobowiązania spłacam w terminie, więc nie jest to też głos sfrustrowanego palanta żyjącego na kredyt, lecz obiektywna ocena podejścia instytucji do klienta, który kiedy spóźni się ze spłatą nawet o kilka czy kilkanaście dni - jest kilka razy dziennie nękany telefonami. Proszę mi wierzyć - tego nie stosuje żaden inny bank. Oczywiście są ludzie permanentnie nie płacący żadnych zobowiązań i od tego jest windykacja, żeby ich zdyscyplinować i ponaglić. Jednakże dość często przeginacie Państwo z tym ponaglaniem. To moja opinia oraz ludzi, którym doradzam. Nie można wszystkich traktować jak oszustów i naciągaczy. Są też ludzie mający problemy.