Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Jako że jestem marzycielem a Ty stosujesz tego typu działania które wywołują u mnie przeniesienie w świat fantastycznej baśni. Twoje proroctwo: ,,zapinać pasy" uruchomiło we mnie stan emocjonalnego unieśnienia i eksplozji marzeń dzięki któremu obudziły się moce o których nie mamy pojęcia. Wszyscy wróżbici,tarociści hobbici, wróżki i czarownice a także leśne paprotkowe i mchowe ludki no i inne gadziaństwa zmieszkujace tereny pięknej arkadi są na pewno pod wrażeniem Twoich umiejętności. Pewnie sobie tam wróżą na podstawie Twojego proroctwa że grupa biednych spragnionych i głodnych ludzi chciałaby trafić do ich krainy. Krainy Bogactwa... Widzą w kryształowej kuli Rakietę która już tam w Grudziądzu klepie Kaźmierz, w Spiżmowej Woli Pan Tadeusz swojego czarnego rumaka czesze do galopu, W Bytomiu,,, A w Bytomiu to słuchaj pan Dedal i Ikar będą wychodzić na hałdy tam co te badania na Marsa robią i będą latać tam z tych hałd. Z hałdy na większą hałdę i z tej największej pod same Tatry a z Tatr to już rzut beretem na proszę ja Ciebie Himalaje. Jak pisałem Tatry to mi się miś przypomniał.Trzeba go o radę zapytać może miał wizję. Trzeba by przedzwonić do chłopa pogadać o starych karabinach. No a tak poważnie to ja mam nadzieję że wszystko się ułoży jak najlepiej i jak najbardziej komfortowo. Tak bym nie musiał wstawać o 4 rano i zył przez resztę dnia w krwi pocie i łzach w frustracj no i gniewie a także proszę ja Ciebie leku by moje kieszenie nie były puste by brzusio z głodu nie bolusio. Bo sąsiedzi to ostatnio barany z pola zgarniali bo myśleli że burza. Dobra koniec marzeń i głupotek idę już bo mnie podpuszczanie jeszcze ostatnie 20 zł co na gaz miało być to akcji nakupie i do roboty to rowerem pojadę. A nie nie pojadę bo na flaku stoi a nie ma pieniędzy na dętkę... Chociaż jak napompuje to może dojadę w jedną stronę a po robocie napompuje i znowu dojadę do domu zanim powietrze ucieknie. Bo pchać to tak bez sensu. Ehhh to życie opisywane tysiącami liter. Nara Panowie