Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Lecz oto w roku 2011 zaczyna się coś dziać.
Akcje osób fizycznych przejmuje Ketys Investments sp.z o.o. czyli sp.z o.o. będąca własnością p. Sytka. W spółkę po cenie ca. 3 złote za akcje o nominale 1 zł angażują się Capital Partners ( szukający okazji fundusz venture capital ) oraz tajemnicza spółka z Cypru o nazwie Hysek Trading Limited. Dnia 18.05.2011 prezesem spółki zostaje p. Klaudiusz Sytek. Jego Ketys wykupuje akcje osób fizycznych i posiada 42,5% kapitału. Spółka debiutuje na giełdzie dnia 19.08.2011. Ciekawe jest, że akcje zarówno Capital Partners jak i Hysek Trading Ltd zostały objęte realnymi pieniędzmi czyli nie były fikcją. Firma Hysek Trading Ltd przelała kwotę 0,1 mln €. Można przypuszczać, że uczestniczył w niej kapitał zza naszej wschodniej granicy i oczekiwała przynajmniej zwrotu kapitału zainwestowanego w projekt pana Sytka. I co się dalej dzieje? Pan Sytek działa w takich dziedzinach jak "wywiad gospodarczy", "marketing MLM" i tego podobne rzeczy i spółka Montu Holding SA ( późniejsze Aforti Holding SA ) notuje na koniec 2011 roku stratę w wysokości ca 0.78 mln zł. Przychody za 2011 rok wyniosły 242 tys zł. (660 złotych dziennie) , czyli na poziomie budki z kebabami. Aforti ( Montu) wykazuje na koniec 2011 roku ujemny kapitał własny w wysokości 157 tys zł.
Rok 2012 jest dla Aforti Holding SA jeszcze gorszy niż rok 2011.
Przychody ze sprzedaży z 242 tys zł spadają do 178 tys zł czyli do 480 złotych dziennie.
Kapitał własny spada do -418 tys złotych.
Oczywiście firma nie płaci swoich zobowiązań względem dostawców towarów i usług, nie płaci terminowo wynagrodzeń, podatków, składek ZUS, rat leasingowych etc.
Jest to typowa spółka, która powinna ogłosić upadłość. Projekt pana Sytka nie wypalił, wszystko czego się on nie dotknie zamienia się w goowno, więc pora zakończyć zabawę. Jest tylko jeden problem : w projekt pana Sytka zainwestowała najprawdopodobniej ruska mafia czyli tajemniczy inwestor z Cypru ( Hysek) i nie chce stracić 100 tys. €, które w ten projekt włożyła. Najprawdopodobniej ci ludzie skontaktowali się z panem Sytkiem, gdzieś w okolicach początku 2013 roku i powiadomili go, że jeśli nie odzyskają swoich pieniędzy, to zrobią krzywdę panu Sytkowi i pani Sytek. I wtedy pan Sytek zaczął działać i zaczęła się "afera Aforti".