Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Andy72 ja się na nikogo nie obrażam i nie uważam siebie za fachowca giełdowego. Forum jest od tego aby wyrażać swoje opinie. Mamy prawo się różnić poglądami czy mieć inną interpretację danego zdarzenia. Swoimi wpisami nikogo nie namawiałem na zakup ani też nikomu nie odradzałem zakupu akcji. Każdy sam podejmuje takie decyzje w oparciu o swoją wiedzę bądź intuicję.
Ja nie mam akcji Yoshi, może dlatego, że przejechałem się na Laurenie.
Yoshi ma 22 135 000 sztuk akcji z czego free float: 35,62 % czyli 7 884 707 sztuk akcji w wolnym obiegu
Laurena ma 232 725 000 sztuk akcji z czego free float: 60,18% czyli 140 054 689 sztuk akcji w wolnym obiegu
czyli 17,76 razy więcej akcji na rynku ma Lauren który na dodatek jeszcze co roku wypuszcza kolejne emisje. 12 milionów czeka i w tym roku na emisję.
Pisząc "bańka mydlana" nie miałem na myśli firmy ani jej produktów czy też zatrudnionych fachowców tylko kursu akcji który był podbijany listami intencyjnym. Na Yoshi kurs podbił ObserwatoR ze swoją brygadą tylko dlatego , że jest mało akcji w obiegu więc łatwiej sterować kursem. Listy intencyjne nie są fakturami finansowymi, co nie oznacza wcale, że nie przełożą się na przyszły dochód firmy. Cieszę się bardzo, że odkryłeś żyłę złota ale ja przy obecnej cenie 3.7 zł nie zaryzykuję wejścia w ten papier. Podkreślam to jeszcze raz, że piszę o sobie nie namawiając nikogo do zakupu czy też sprzedaży akcji.
Moja psychika też nie jest w najlepszej kondycji jak patrzę na kurs Laurena. Ciągła czerwień nie napawa optymizmem i wież mi, że można do tego koloru nabawić się urazu psychicznego, tym bardziej, że ja nie inwestuję długoterminowo i dłuższe zamrożenie kapitału odbieram jako porażkę.
Różnica między nami jest taka - piszesz, że masz duży pakiet Laurena i trzymasz go dalej nie biorąc pod uwagę obecnego kursu a ja mam też duży pakiet Laurena ale wiszę na haku i to mi uwiera bo odbieram to jako zamrożenie gotówki którą już wielokrotnie mogłem obrócić na innych spółkach np. okazja do zarobku była na Getinie czy chociażby wczoraj przy odbiciu na CCC.
Wyciągam wnioski z tego pobytu tutaj i już nie zdecyduję się na wejście w mało płynne spółki pomimo kuszenia swoimi okazjami.