Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Na jakiej niby podstawie marzenia, że szybko odrobią straty, skoro już przez wiele miesięcy ciągle sprzedają ze stratą? Kolejny raz podają w raporcie, że obserwują "wydłużenie procesów sprzedażowych" oraz "przesunięcia finalizacji spodziewanych umów sprzedażowych oraz trudności w egzekucji należności", ale jakoś wciąż nie przekłada się to na kumulację "wcześniejszych zysków" w następnych kwartałach ani nawet nie wyrównuje aktualnych trudności wcześniejszymi "osiągnięciami", co świadczy, że takich "osiągnięć" nie było i nie ma opóźnionych przychodów. Z raportu wynika, że mocno zmniejszyła się ilość osób pracujących dla MedAppu i to pomimo tego, że w skład grupy weszły przychodnie i laboratoria diagnostyczne, co oznacza, że poza zmniejszeniem liczby specjalistów w związku z redukcją najprawdopodobniej inżynierów oprogramowania zastąpili np. technicy laboratoryjni, więc coraz bardziej nie ma komu zapewniać jakość i rozwijać produkty... MedApp chwali się FDA i od miesięcy opracowuje "plany ekspansji zagranicznej", przystępuje do międzynarodowych projektów i podpisuje umowy na granty, ale kto będzie miał te obietnice i podejmowane zobowiązania wykonywać, skoro tracą pracowników, którzy potrafiliby to robić? Oczywiste jest, że mają marne szanse, żeby to spełnić bez nowych programistów i raczej będą musieli oddać finansowanie z odsetkami i karami umownymi! Rok temu jeszcze mi się wydawało, że jak kurs spadnie mocno poniżej 10 gr, to może ktoś uzna, że będzie się opłacało przejąć produkty i wyprowadzić na prostą; ale w międzyczasie stało się już całkiem jasne, że nie ma czego przejmować, bo nawet obecni właściciele nie wierzą w to, co publicznie ogłaszają inwestorom i np. nie inwestują w zatrudnienie ludzi do działań, które mogłyby przynieść wzrost rentowności, ale dla siebie doją co się da jak najmniejszym kosztem i bez poprawy sytuacji.