Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Ten system to gilotyna dla siebie.
Jest to tzw. grid system. Jest to system mechaniczny, nie oparty na wskaźnikach.
Właściwie to nie jest on do końca taki beznadziejny, pod warunkiem, że ma się b. duży kapitał, a wielkości lotów nie są aż takie duże.
Spread lepiej żeby był niski, np. 1 lub 2 pisy, a nie 30 pipsów.
Lepiej używać np. 0.2 lub 0.1 lota i stawiać zlecenia buy limit np. co 15, 25, itp. pipsów, gdy cena idzie w dół, to będą otwierane automatycznie.
Ale jeszcze lepiej otwierać buy stop np. 25 pipsów, jak cena pójdzie np. 35 w dół, to zlecenie nie otworzy nam się automatycznie, gdy cena idzie w dół, ale otworzy się, gdy cena wraca w górę. W ten sposób nie mamy za dużo otwartych zleceń, bo mając np. otworzonych 10 lub 15 lotów, a cena dalej idzie w dół, to i 1 mln dolców może zabraknąć przy takiej taktyce, jak spadek będzie za duży.
Najlepiej kupować parę, która ma dodatni swap. sprzedawać, gdy ujemny, żeby w dłuższej perspektywie nie tracić na swapie. Albo mieć brokera z zerowym swapem, jak FX Clearing. Bo gdy ma się otwartych np. 5 lotów i swap jest ujemny, to codziennie trzeba płacić np. $80 swapa. A jak swap jest dodatni, to codziennie zarabiamy na swapie i w dłuższej perpektywie też da dobre zyski.
Wg. moich obserwacji majlepiej jest kupić EURJPY co 25 pipsów, lub USDJPY co 15 pipsów. Pamiętać trzeba o spreadzie, czyli pozycje są od siebie 25 pipsów + spread (np. 2 pipsy), czyli co 27 pipsów. Jak cena idzie w górę, to można dalej kupować co 27 pipsów. Gdy idzie w dół, to stawiać buy stop lub buy limit zależnie od upodobania.
Zwłaszcza teraz, gdy EURJPY i USDJPY bardzo spadły i wygląda na to, że pójdą w górę, opłaca się kupować te pary i grać tym systemem, jak się ktoś uprze.
Natomiast branie zysku może być np. na tym samym poziomie dla wszystkich zleceń, albo np. jak otworzyliśmy zlecenie 25 pipsów poniżej, to dajemy 25 pipsów zysku, czyli zamknięcie jednego zlecenia niższego otwiera nam to wyższe. Do wyboru.
Można też, jak się nie ma aż tyle kasy, hedżować. Np. mamy kupionych 5 lotów, i jak cena spada za bardzo, to sprzedajemy 5 lotów. Ale w dalszym ciągu możemy handlować niżej. Jak cena pójdzie w górę, możemy odhedżować zamykając hedżujące zlecenia.
Ten system to fajna zabawa i nie trzeba dużo myśleć, to tzw. system mechaniczny, nie tak jak inne oparte na wskaźnikach. Przy dużej gotówce jest nawet ok.
Ja kiedyś to stosowałem, zwłaszcza na złocie. Mam nawet do tego robota. Ale jak cena złota spadła gwałtownie, to mnie kompletnie wyczyściło z kasy na tym koncie. Poza tym swap dla złota jest ujemny, a że pozycje otwarte są czasem tygodniami, więc miałem dodatkową stratę. I spread dla złota był 50 pipsów, ale to tak jak 5 pipsów dla walut. 1, 2 pipsy to maksimum. Powyżej to system staje się nieopłacalny.
Teraz mam inny system, 100%, dużo lepszy, więc nie bawię się w inne.
Być może kiedyś znów zaczne stosować go, bo lubię jak się coś dzieje i zlecenia są otwarte, a mój system, ponieważ jest 100% może być otwierany bardzo rzadko w specyficznych warunkach, więc normalnie nie handluję i mi się nudzi.
Reasumując: Bardzo odradzam stosowanie tego systemu, bo jak ceny pójdą za bardzo w dół, to nas kompletnie wyczyści. Chyba że się umiejętnie hedżuje, to co innego.
Podobnie jak inny system mechaniczny, Martingale, jest on zabójczy dla graczy. Jednak wiele ludzi je stosuje mimo wszystko.