Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Zgoda. Ale jeśli dobrze pamiętam to obniżony został próg po przekroczeniu którego akcjonariusz większościowy musi ogłosić wezwanie przy chęci zwiększenia zaangażowania. Od tego roku próg ten wynosi 50%. Czym innym natomiast jest tzw wyciśnięcie z akcji i ten próg wynosi istotnie 95%. Jest jeszcze trzecie rozwiązanie, które wykorzystali "złodzieje" (piszę to z pełną odpowiedzialnością za słowa) którzy przejęli wrocławski FAM SA. Wystarczy podjąć uchwałę o zdjęciu spółki z GPW i wtedy pomimo braku przymusowego wykupu drobni zostają ze swoimi akcjami - praktycznie niesprzedawalnymi. I niewiele można zrobić. Wszak nadal pozostaniesz akcjonariuszem swojej spółki. W przypadku FAMu zrobili jeszcze jeden myk. Ogłosili nową emisję i przyznali ją sobie Wezwanie po 4.30 nie znalazło chętnych, wiec nowe akcje objęli po 18 groszy i dzięki nim przekroczyli próg 95%. To tak na marginesie.
Dlatego napisałem wcześniej, ze możliwości nieczystych zagrań jest sporo i nie musi to być kreatywna księgowość. I dlatego nie ukrywam obawiam się trochę takich spółek jak Monnari, choć w przeszłości dała mi całkiem nieźle zarobić.
Bądźmy dobrej myśli. I ja mam nadzieję, że to w końcu zblizy się przynajmniej do WK. Natomiast nie byłbym wcale taki pewny czy Monnari wypłaci dywidendę w najbliższej przyszłości. To jest po prostu bez sensu z ekonomicznego punktu widzenia. Nie po to sprzedaje się aktywa trwałe, aby ich wartość wypłacić sobie w formie dywidendy. I ekonomicznie i podatkowo byłby to absurd. Kiedyś o tym chyba pisałem więc nie będę się powtarzał.