Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Jeśli większość światowego handlu ropą przeszłaby z dolara na euro to w pewnym stopniu byłoby oczywiście negatywne dla dolara. Póki co wydaje mi się, że zbyt duży jest wpływ USA na Bliskim Wschodzie (chodzi o największego producenta ropy - Arabię Saudyjską) by taka zmiana miała miejsce. Dużo zależy od kursu dolara. Jeśli kryzys kredytowy zostanie zażegnany, niewykluczona będzie zmiana trendu (cykl podwyżek stóp w USA) i powrót zaufania do dolara. Wtedy trudno byłobby pojedynczemu państwu (np. Iran) dyktować warunki na jakich ma odbywać się handel ropą. Oczywiście jeśli kryzys kredytowy przerodzi się w USA w poważniejszą recesję, porównywalną z latami 30-tymi ub. wieku, to rozliczanie handlu ropą w innej walucie niż dolar byłoby tylko jednym z negatywnych czynników działających na kurs dolara.