Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dziwi mnie, że Rosja w ogóle wzięła się do tej wojny z tak żałosnym poziomiem przygotowania. Racja - można wygrać wojnę przy mniejszych siłach używając strategii, manewrów, ale to właśnie raczej Ukraina rucha Rosję bez mydła używając tych narzędzi. Tak jak ktoś już wcześniej mówił - to nie jest ZSRR, gdzie wyślą 1 milion mięsa armatniego i prędzej skończy się amunicja niż wszystkich wystrzelasz. Rosja przegrywa tę wojną i chwyta się "czegokolwiek", by zatrzymać pochód Ukrainy - w tym przypadku tym "czymkolwiek" jest aneksja ziem i odgrażanie się, ze będą wchodzić na teren Rosji (a nie Ukrainy), więc odpowiedź będzie surowsza. Ale wiecie co? To jest niebezpieczny argument - bo co jeśli Ukraińcy odbiją te tereny, a Rosja nie zdoła ich utrzymać? Będzie to niejako sygnał, ze można bez żadnych konsekwencji wjechać ruskim na ich tereny przygraniczne i siłą ich zdemilitaryzować (lub sprowokować odłączenie się niektórych krajów składowych Rosji). Nie zdziwiłbym sie gdybyśmy niedługo zobaczyli wojnę domowa w Rosji i obalenie Łukaszenki.