Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Warto dodać, że to "dłubanie" Noctiluca robi to przy współudziale Instytutu Fraunhofera (którego budżet liczony jest w miliardach Euro i który zgodnie z treścią informacji opracował wielokolorowy mikrowyświetlacz OLED, który zużywa najmniej energii ze wszystkich dostępnych na rynku).
Nie muszę chyba przekonywać, że popyt na superoszczędne wyświetlacze OLED, do stosowania w urządzeniach typu wearables, wydaje się pewny. Co jak co, ale w takim smartfonie, czy smartwatchu, jedną z najbardziej pożądanych cech (oprócz jakości wyświetlacza) jest jego czas pracy od jednego ładowania, do następnego.
Kolejna istotna sprawa - cytuję: "Prawa IP (ang. Intellectual Property) do opracowanego stacka OLED, formulacji tuszu i demonstratora należeć będą do Emitenta." Jest to bardzo korzystne dla spółki i w związku z powyższym, myślę że możemy założyć, że efekty tej współpracy będą znacznie wykraczać poza ramy tej konkretnej umowy i tego klienta.
W związku z tym, że cytuję: "Umowa R&D otwiera etap ścisłej współpracy Spółki z Partnerem, docelowo nakierowanej na opracowanie i wdrożenie przemysłowe opracowanych w ramach Umowy R&D rozwiązań w produktach końcowych Klienta" możemy w przyszłości spodziewać się ciekawych wdrożeń produktów Noctiluki. Celowo napisałem produktów, a nie tylko emiterów, bo "tusz zawierający autorskie emitery OLED Emitenta" to coś znacznie więcej niż tylko same emitery.
Strony tej umowy, to podmioty Europejskie. Jest to szczególnie istotne w kontekście ostatnich zawirowań na rynkach międzynarodowych i tendencją wielu producentów do dywersyfikacji swoich łańcuchów dostaw i poszukiwania nowych dostawców w Europie, a nie w Azji.