Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Szanowni Państwo,
jak większość z Was jestem akcjonariuszem spółki Inter RAO Lietuva, żywotnie zainteresowanym i zaniepokojonym obecnym stanem spółki. Kwestią oczywistą jest, na co zwracali Państwo kilkakrotnie uwagę na niniejszym forum, że akcjonariusz jako taki, nie jest wierzycielem spółki, a jego ewentualny udział w podziale majątku przez Syndyka, będzie uzależniony od wartości aktywów, które ewentualnie pozostaną po spłacie wszystkich wierzytelności.
Na forum pojawiły się jednak głosy jakoby akcjonariuszom miało przysługiwać prawo do zaspokojenia w postępowaniu upadłościowym wierzytelności z tytułu dywidendy. Szukając potwierdzenia tej tezy dotarłem do wyroku Sądu Okręgowego w Warszawie, XXIII Wydział Gospodarczy Odwoławczy, z dnia 30 lipca 2018 r., sygn. akt XXIII Gz 611/18 dot. wniosku dłużnika o otwarcie postępowania sanacyjnego (czyt. restrukturyzacyjnego), zamiast upadłościowego. W uzasadnieniu tego wyroku pada następujące stwierdzenie: "Zgodnie bowiem z poglądami doktryny, wierzytelności z tytułu dywidendy nie podlegają zaspokojeniu w postępowaniu upadłościowym, m.in. z racji na charakter dywidendy jako prawa do części zysku spółki".
W związku z powyższym mam pewne wątpliwości, co do zasadności zgłaszania roszczeń z tytułu dywidendy upadłej AB Inter Rao Lietuva w ramach pozasądowego postępowania upadłościowego, a tym samym, co do skuteczności takiego działania.
Nie wykluczam przy tym, że polskie Prawo upadłościowe oraz doktryna mogą różnić się w tej kwestii od swych litewskich odpowiedników, dlatego spostrzeżenie, którym dzielę się powyżej proszę traktować z pewną dozą rezerwy. Poddaję je oczywiście Państwa krytyce.
Serdecznie pozdrawiam