Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Do ~Temida [178.42.97.*]
Taka jest właśnie idea prowadzenia biznesu, żeby przynosił on inwestorowi zyski, dzięki temu inwestor ma dalsze środki na rozwój biznesów, wprowadzanie nowych technologii i optymalizację kosztów, im większe zyski przedsiębiorca osiąga tym później ma większe możliwości zjechać z ceny za świadczone usługi swoim konsumentom i stać się bardziej konkurencyjny na wolnym rynku. Innymi słowy przedsiębiorczość polega na zaspokajaniu potrzeb społeczeństwa, im lepiej przedsiębiorca zaspokaja ludzkie potrzeby tym większą przedsiębiorca otrzymuje od społeczeństwa nagrodę - tą nagrodą jest właśnie zysk, który później można mądrze inwestować aby być jeszcze lepszym, tańszym, zapewniać klientom jeszcze lepszą jakość, ilość, komfort i wygodę oraz dostępność - a co za tym idzie, przedstawiać konsumentom jeszcze lepszą ofertę niż to robi konkurencja. Nie trudno wywnioskować z powyższego, że wszyscy zyskują na takim prostym układzie.
To teraz odpowiedzcie sobie na pytanie co zyskam zaspokajając potrzebę akcjonariuszy mniejszościowych? co wy mi możecie zaoferować?
Prowadzenie biznesu polega również na dostosowywaniu swojej działalności do ciągle zmieniających się warunków rynkowych. A największą skuteczność zyskuje się współpracując z władzami (jakiekolwiek by one nie były) niż z prowadzeniu z nimi wojny. Nie mieszajmy polityki i biznesu. Dzisiaj rządzi PiS więc się z nimi układam, po nich przyjdą inni też się z nimi ułożę, 7 lat temu rządziło PO więc współpracowałem z nimi, 17 lat temu układałem się z SLD. Tylko co z tego? Chodzi o to żeby inwestycje zarabiały pieniądze bez względu na to jakie panują warunki polityczne, na tym polega cała sztuka. Niektórzy wytykają mi że rzekomo byłem współpracownikiem SB - tylko co z tego? nawet jeśli to prawda to co to zmienia? Dla przykładu nadmienię że L.W. też był (pseudonim Bolek), dzięki temu że się układał z ówczesnymi władzami udało się przeprowadzić w miarę bezkrwawo transformację systemową w kraju a społeczeństwo dzięki temu zyskało takie dobrodziejstwa jak np. demokrację, kapitalizm, czy kolorowy telewizor (za komuny nie było), ale jak wszystko wymagało to poświęceń. Gdyby L.W. nie współpracował z S.B. i nie układał się z ówczesnymi władzami nic by nie osiągnął, skończyłby dwa metry po ziemią w lesie. Poświęcono kilku ludzi na których donosił ale cały naród dzięki temu poświęceniu zrobił skok naprzód. Poświęcono kilka mrówek na rzecz wyższego interesu całego mrowiska - normalna sprawa.
To teraz odpowiedzcie sobie na pytanie co zyskam układając się akcjonariuszami mniejszościowymi? co wy mi możecie zaoferować?