~crayzee

Musiałbym mieć wiele lat doświadczenia, jako inwestor, żeby nie mieć stosunku emocjonalnego. W czwartek i piątek czułem euforię nadchodzącego zwycięstwa, teraz nadzieję, w poniedziałek może się lekko rozczaruję. Największym wrogiem mnie, jako inwestora, jestem ja sam. Moja pycha, strach i niekonsekwencja. Krakacz robi wszystko, żeby te emocje uruchomić u innych. Czy się mylę w mojej strategii? Być może. Jeśli się tak okażę, zamknę pozycję, zaakceptuję stratę, odpocznę i znowu spróbuję. Nigdy nie jest za późno, żeby się przyznać do błędu. Jeśli Krakacz go popełnił, to też zawsze może otworzyć pozycję ponownie, ale jego emocje mogą być wrogiem w tej decyzji. Nie wiemy tego, sam nam tego nie powie. Żeby było jasne, Krakacz ma pełne prawo być na tym papierze niedźwiedziem, z otwartą pozycją lub bez. Ale niedźwiedziem z argumentami, których on nam nie dostarcza.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.