Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Nie spodziewam sie, chyba że pojawi sie nowy, znaczący akcjonariusz, którego celem będzie likwidacja spólki. Wtedy uważam będziemy mieli znaczące wzrosty kursu w wyniku walki o akcję między nim, a członkami zarządu. Jeśłi nowego, zbnaczącego akcjonariusza nie ma, wytedy czeka nas powolny spadek kursu, prawdopodobnie do 2-3 złotych. Akcje będzie zbierać spekuła i/lub ZGI od rozczarowanej drobnicy. Ile jest tej drobnicy na tym papierze. Nietrzy uważaj, że całkiem mało, 5-10%. Nie wydaje mi się, żeby tak było, ponieważ gdyby akcje były zakumulowane, to przeciez w jakimś celu, na przykład w celu wycofania spólk z GPW Przez kogo? Na przykład przez członków zarządu za pośrednictwem sojuszników nie mających obowiązku informowania o posiadaniu akcji przed przekroczeniem 5% w kapitale. Tymczasem mamy jednak w akcjonariacie fundusze, które kontrolują ok. 23,5% akcji, czyli nieco więcej niż członkowie zarządu. Doóki w akcjonariacie sa fundusze, dopóty o wycofaniu spółki z GPW mowy nie ma. Jeśli one akcje sprzedadzą, wówczas takie zagrożneie uważam za wielce prawdopodobne. Dlaczego zagrożenie? Dlatego, że wycfanie spólki z GPW, a wczesniej wyciśnięcie niesfornych akcjonariuszy, dokonałoby się po niskiej cenie, prawdopodobnie nominale. Zyskałby na tym wyciskający, na przykła d członkowie zarzadu, a pozostali straciliby.
Dlaczego uważam, że kurs będzie spadał? Dlatego, że nawet (teoretycznie) pozytywne informacje z ostatnich tygodni nie psowodowały wzrostu kursu, którego trwałośc potwierdzziłby wolumen obrotów. jest dokładnie odwrotnie. Kurs spada, choć członkowie zarządu poinformowali o zawiązaniu porozumienie w celu kupna akcji min. do 20%.Kolejne informacja, o zawarciu umowy inwestycyjnej RT równiez nie wywołała wzrostu kurs, lecz jego spadek. Inwestorzy, słusznie, uważają, że sfonalizmowanie zamiany kina Wars na PS, nie ma charakteru pozytywnego i równiez to info nie wywołało wzrostu potwierdzonego wolumenem obrotów. Dlaczego słusznie tak uważają? Dlatrego, że grunt kosztuje, zanim wbito tam pierwszą łopatę, już, po wcześniejszym odpisaniu ponad 3 mln złotych, ok. 45 mln złotych. To jest chyba najdroższy grunt w Warszawie, czyli PUM kosztuje tu około 9 tysięcy złotych, czyli ok. 4 tys. złotych więcej niż PUM w projekcie RT, a lokalizacja przecież jest gorsza. Zarobek na PS jeśli będzie, to niewielki i - jak zwykle zostanie wydany za spłatę długów. Będa przepływy, a zysków dla akcjonariuszy raczej nie będzie. I dlatego nie było zainteresowani akcjami. Czy ktoś pamieta, że po sprzedaży CM kurs akcji spadł? Dlaczego? Dlatego, że były przepływy, ok. 72 mln złotych, ale akcjonariusze nie zobaczyli z tych przepływów ani grosza. Czy ktoś z was potrafi podac choć jeden przykłąd w dziejach spólki z ostatnich 10 lat, kiedy sprzedaz zrealizowanje inwestycji wywołał trwały wzrost kursu na znaczących wolumenach? He, he! I dlatego spodziewam się, że nawet info o sprzedaży Konesera nie spowoduje trwałych wzrostów lub jakich kolwiek wzrostów. Dlaczego? Dlatego, że tu poza grupką spekulantów, dość słabą finansowo, nie ma chętnych do posiadania akcji. Gdyby tu pojawiły sie fundusze, zebrałyby z rynku kilkanaście % akcji i trzmyałyby w portfelach, wówczas pozotywne informacje powodowałyby wzrost kursu w związku z coraz mniejszym FF. Ale tu instytucjonalnych, nowych akcjonariuszy nie ma, ponieważ fatalny lub cwaniakowaty zarząd nie gwarantuje zwrotu z zainwestowanego kapitału. jest dokładnie odwrotnie, obecny zarząd, jego dotychczasowa aktywnośc, zdaje sie gwarantować, że nie tylko dywidendy nie będzie, ponieważ będa tylko przpływy, ale także i to, że kurs będzie spadał, czyż nie? Kto zatem, jeśli nie fundusze, miałby zebrać z rynku podaż akcji i doprowadzić do wzrostu kursu. Tylko wrogi przejmujący akcjonariusz. jeśłi go tu nie ma, to marny nasz los. Będą spadki kursu, bedzie powolna wyprzedaz akcji prz fundusze, które siedza tu od wielu, wielu lat, nie zarobiły ani grosza, a wartość ich pakietów zmalała o ok. 2/3. Czy Quercus, OFE NN i Norwegowie zaintetowali dziesiatki milionów złotych (w sumie), żeby je stracić? oczywiście, ze nie. Ale jednak pieniądze tracą. Czy zatem now fundusz zainwestuje tu kilka milionów złotych oczekując, że zarząd nie tylko bedzie zarabiac pieniadze dla akcjonariuszy, a nie tylko dla siebie? Moim zdaniem żadne fundusz nie zainwestuje tu ani grosza, ponieważ przed inwestycja przeanalizuje historię spółki i prognozy, obietnice zarządu, po czym podejmie decyzję. Ta może być tylko jedna, i wiemy jaka.
Przewiduję, że nie bedzie chętnych na nasze akcje, jeśli nie pojawi się nowy akcjonariusz zamiarem wrogiego przejęcia. Taki akcjonariusz zapewne otrzymałby poparcie funduszy, które w innym wypadku nie będa miały szansy na wyjście z tej inwestycji nawet bez strat. Przypomnę, że wg. moich szacunków średnia cena zakupu akcji przez fundusze, to ok. 15-17 złotych. Co musiałoby się stać, żeby kurs urósł do takiego poziomu i dodatkowo na takim wolumenie obrotów, żeby funduszom udało sie sprzedać ok. 2,3 mln akcji po średniej cenie 15-17 złotych? Jaki fundusz kupiłby te akcje, wydając ok. 37 mln złotych, skoro planowane inwestycje przyniosa być może ok. 200 mln nadwyżki, przy kosztach ogólnych zarzadu na poziomie 150 mln złotych w okresie realizacji oraz dlugach obligacyjnych, które w związku z uchwałą WZA mogą sięgnąć i prawdopodobnie wyniosą 70 mln złotych? Bez pojawienia sie nowego, dużego akcjonariusza nie ma szans na trwałe wzrosty kursu. A taki nowy, duży akcjonariusz może sie pojawić tylko w celu wrogiego przejęcia, bo, jak pokazuję, oczekiwanie na zyski z realizowanych inwestycji pod obecnym zarządem, jest pozbawione racjonalnych podstaw. Gdyby rynek pozytywnei oceniał plany inwestycyjne zarządu, już dawno mielibysmy tu kilku instytucjnalnych inwestorów, wszak w ostatnich 3 latch wolumen obrotów wyniósł ponad 6 mln akcji (ok. 60% kapitału), a kurs średni w okolicach nominału. Pjawił się ktoś nowy w akcjonariacie? Nic na ten temat nie wiadomo. Wiadomo jednak, że akcje w całości sprzedał p. Radziwiłł, prawie w całości p. Turno i to, że akcje sprzedaje Quercus. Niewiele ich sprzedał, ale z gigantyczną stratą. Czy nadal sprzedaje? Przekonamy się, najpóźnie w połowie roku, na WZA.
W poniedziałek spodziewam się spadków kursu.
Taka jest moja spekulacja.:)