Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dużo wypowiedzi za które dziękuję. W ogóle to pierwszy raz od kilku lat na tym forum jest spoko klimat. No to pociągne wątek zatem... Nie uważacie że dyskusja o tym co każdy przeczytał, co sądzi o artykułach w których prezes zapewnia że są perspektywy i będzie super, gdy mBank wieszczy możliwy scenariusz negatywny bo np. wagony mogą się wykoleić, a znowu trzeci analityk zwraca uwagę na to że nawet Famur wchodzi w OZE, to totalnie jałowe zajęcie. Forumowicze (to my, tzw. ulica) 80% czasu poświęcają na zajmowanie się pisaniem o pierdołach (typu wypowiedź drago o moich rzekomych stratach lub boba budowniczego o mnie jako o rzekomym trollu na dobrej spółce) oraz o wszystkim co i tak każdy może znaleźć w necie. 20% czasu natomiast na zastanawianie się kiedy wejść lub wyjść, analizę różnych scenariuszy, lub co bardziej leniwi czy i kogo posłuchać jeżeli ma zająć lub zmaterializować pozycję. Najczęściej kierując się głównie nadzieją lub chciwością, lub wybiórczo traktowaną analizą wskaźników oraz techniczną (podkreślam słowo WYBIÓRCZO) Z tego właśnie powodu 80% ulicy notuje straty. Ja proponuję aby 80% czasu poświęcać na merytoryczną dyskusje, dlaczego chcemy kupić/sprzedać właśnie teraz. Pytanie zatem na koniec. Jestem bez pozycji na POZ. Dlaczego miałbym kupić znów akcje np. dziś lub jutro?