Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Teoretycznie jest to możliwe, ponieważ możliwe jest wrogie przejęcie. Dlaczego? Dlatego, że w ostatnich kilku latach kurs akcji był bardzo nisko i za np. 10 mln złotych można było kupić nawet ok. 25% akcji spółki, której wartość księgowa wynosi znacznie powyżej 100 mln złotych. Dodatkowo zarząd kontroluje oficjalnie ledwie 13% kapitału, a więc za mało, żeby skutecznie stawić czoła próbie przejęcia spółki przez nowego inwestora. Wrogie przejęcie było i jest możliwe teoretycznie. Czy tak się stanie? Przyszłość pokaże. Tymczasem są wskazówki, że zarząd może obawiać się realizacji takiego scenariusza. Wskazuje na to choćby kolejne przesunięcie terminu podpisania umowy inwestycyjnej RT, która domknęłaby istotny etap projektu RT. W sytuacji podpisania umowy i pojawienia się nowego akcjonariusza, który przegnałby prezesa i kumpli, mielibyśmy bardzo ciekawą sytuację. Nowy władca w BBI mógłby na przykład sprzedać wszystkie udziały wspólnikom w tym projekcie, sprzedać następnie projekt PS, przeprowdzić uchwałę o likwidacji spólki i po spłacie wszystkich zobowiązań na każdą akcje przypadałoby być może nawet 21 złotych gotówki. Byłby to bolesny cios w obecnych zarządców, którzy od lat zarabiają w spółce miliony złotych, a akcjonariusze nic z tego nie mają. Spółka nie wypłaciła jak dotąd nigdy dywidendy i przez następne lata, być może nawet lat kilkanaście, też nie wypłaci, ponieważ będą zobowiązania obligacyjne oraz kosztowne inwestycje trwające latami. Prezes i kumple musieliby też prawdopodobnie pogodzić się utratą różnych umów najmu, gdzie płatnikiem są spółki z GK BBI. No i trzeba by ewentualnie odpowiedzieć za straty jaki spółka ponosi choćby pożyczając miliony złotych spółce Serenus, której właścicielami są przecież członkowie rodzin większości członków zarządu BBI. Do tej pory spółka straciła tam ponad 3 mln złotych, a to jeszcze nie koniec odpisów - tak uważam
Widzimy, że taki scenariusz byłby dla prezesa i kumpli bardziej niż groźny. I dlatego nie wykluczam, że członkowie zarządu będą niebawem stronami transakcji pakietowych/crossowych i powiększa stan posiadania akcji. Myślę, że punktem kluczowym w ew. operacji wrogiego przejęcia może być właśnie podpisanie umowy RT. Jeśli członkowie zarządu do tego czasu nie powiększa zaangażowania względnie nie będą mieli gwarantowanego wsparcia ze strony innych akcjonariuszy, wówczas czekać nas może kolejne przesunięcie terminu podoisania w/w umowy. Jak będzie? Zobaczymy.
W każdym razie spadający kurs służy tanim zakupom, czyż nie?
I dlatego nadal spodziewam sie spadków kursu.,
Taka jest moja spekulacja.:)