~bekon

Przecież żaden bank nie ingeruje w Twoją strategię inwestowania. To, że nastąpiła awaria przecież nie jest ingerencją. A jakby wichura zerwała kable i byś nie miał prądu to oskarżałbyś elektrownię, że Ci w inwestowanie ingeruje? Albo dostawcę internetu przy braku połączenia? Albo producenta laptopa, że Ci się właśnie rozleciał, a miałeś "siedzieć od rana i pilnować notowań"? A tego faceta, co Cię potrącił i przez niego wylądowałeś na izbie przyjęć (i szpital w razie czego też) też byś oskarżał o utracony zysk, bo nie siedziałeś przy notowaniach?

Chcę Wam tylko uświadomić, że opieranie strategii inwestycyjnej na "siedzeniu i pilnowaniu" notowań jest bardzo kruche i podatne na o wiele więcej wydarzeń, niż awaria maklera ING. I prędzej czy później takie coś się po prostu wydarzy.

No ale jeśli wolicie mi ubliżać i dalej się trzymać swojego to w porządku. Chociaż mam wrażenie, że nerwy Was ponoszą.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.