Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Może i nie rozumiem. Ale tak jak prześledzić wątek, to nie o wielkich pryncypiach a małej Elbie ta rozmowa. Przecież padły słowa, że Elba to de facto składa blachy, coś tam połączy a reszta to już wkład wielkich tego świata. Zatem mamy montownię plus ukladaczy kabli pomiędzy punktem A i B. A z tego co zrozumiałem to w opinii Szanownego nie jest to rocket science. Życie nie znosi próżni. A tak btw Elba miała/ma Energotest, który próbował stworzyć coś lokalnego a jeżeli nie mylę się został bardzo negatywnie oceniony jako spółka warta grosze... Czyż nie tak Szanowny Kuku? Zatem dalekie pryncypia mają to do siebie, że są dalekie. A ja wolę patrzeć na świat w mikro skali. Zatem taki przykładowy GPZ wykona ktoś inny niż Elba, składając i budując z tych samych elementów co Elba. I tyle. Czy to będzie słynny Zarmen czy ktoś inny to zasadniczo jedno, to będzie nadal to samo składanie blach... A dowcip polega nie na składaniu blach, a na umiejętności poskładania w właściwy sposób tej masy gadżetów. I to jest jedyne aktywo Elby z biznesowego punktu widzenia. Technologia i dokumentacja. Ponieważ opanowanie tego wymaga dwóch elementów, prostego czyli kasy, trudnego czyli czasu na opracowanie i wdrożenie. To w ten sposób powstają produkty i referencje. I dlatego owi przywołani Chińczycy tak chcą kupować firmy w Europie, dla technologii i czasu którego nie mają.