~wers

Wers do Rzeczowo

Rzeczowo, odpiszę Ci bo pamiętam jak serdecznie się ze mną pożegnałeś jak napisałem o sprzedaży akcji VAR. Wers ma niestety bardzo dobrą pamięć :).
Z tego co wyczytałem to masz rok doświadczenia, kupujesz akcje „na wyczucie”, „raz się uda a raz nie” – Twoje słowa  ;).
No nie może tak być.  Musisz wprowadzić jakiś system MM – zarządzania kasą.
Wiem już, że na giełdę przeznaczasz  10proc – 20proc miesięcznie. Czy to jest kasa, którą można spokojnie stracić? Czy raczej szkoda by było i raczej planujesz „odkładać na giełdzie” i patrzeć, żeby rosło? No właśnie...
 
Jeśli nie chciałbyś poświęcać dodatkowo czasu, czytać, uczyć się rynku, to w normalnych warunkach proponowałbym wybór spółek dużych, płynnych i takich które płacą rok rocznie dywidendę. Dlaczego? Bo bez względu na kurs, miałbyś kilka ładnych procent  rocznie z palcem w nosie. A spółki, które płacą dywidendę, muszą się rozwijać i mieć z czego ją płacić – więc muszą mieć zysk. Kurs takich spółek w długim terminie też zwykle zwyżkuje (nie piszę o anomaliach typu COVID!).

Jeżeli natomiast planujesz aktywnie spekulować, to powinieneś mieć strategię na giełdzie, To Ty masz wiedzieć czego chcesz i jak to będziesz rozgrywał. Nie tylko to, że chcesz zarobić. Każdy chce zarobić. To nie jest  strategia. Rynek nie może wodzić Cię za nos. Możesz się mylić, ale nie możesz się kręcić :).

Zanim cokolwiek kupisz, zastanów się czy kupujesz na chwilę czy na dłużej. I czy jak kurs pójdzie nie w tę stronę, to czy chciałbyś związać się z taką spółką na kilka lat? Jeżeli nie, to jej nie tykaj. To jest podstawowy błąd, który robi wielu świeżych inwestorów, kupują na krótko a potem kiszą latami straty ze spółek, których nigdy w portfelu nie chcieliby mieć na dłużej. Dobrze jest inwestować w spółki, oparte na biznesach na których się znasz i/lub które rozumiesz. Będziesz wtedy wiedział, ile „waży” dany komunikat i czego spodziewać się po kursie. No, nie może być tak, że Ci spółka dała 200proc. zarobić a inna Ci to wszystko zeżarła :(.
Jeśli chodzi o technikę to nie zawsze się sprawdza ale nie znać jej to duży błąd. Bo skąd masz niby wiedzieć, czy kurs spada bo jest korekta?, a może spada bo się trend załamał i przed Tobą miesiące spadków i zwyczajnie trzeba spieprzać? No właśnie…
 
Musisz też się nauczyć prowadzić pozycję. Kiedy do danej pozycji dołożyć a kiedy redukować – tutaj też niezbędna jest technika.
Na Twoim miejscu jednak ustawiałbym stop loss, jeśli nie możesz obserwować rynku non stop. I tutaj też trzeba wiedzieć gdzie ustawić, żeby Ci kasy chłopcy nie zabrali na fałszywym wybiciu. Są całe biblioteki książek o tym, jak dzielić kapitał i jak tym zarządzać. Jak wybierać  spółki na krótko i długo.

Poza techniką i fundamentami, to o kursie decyduje tłum i jego emocje. Nie ma gracza giełdowego, który nie rozumie swoich emocji, emocji  tłumu i jego zachowań. Jak już wszystko obmyślisz, wybierzesz spółkę, sprawdzisz jej fundamenty, to trzeba będzie pracować nad sobą. Higiena zawierania transakcji, radzenie sobie ze stratą, przyznanie się do błędu… ponowne wejście bez obciążeń przeszłych nieudanych transakcji.  Masa roboty.

PS. Nie tykałbym opcji, kontraktów i lewarów z rocznym doświadczeniem na rynku. Ale jeśli się upierasz to ćwicz na DEMO. Byle nie za długo, bo granie fikcyjną kasą znieczula mocno i uczy szarlatanerii.

A jeśli chodzi o mnie. To wielokrotnie uwalałem całe konta i zaczynałem od zera. Potem znów uwalałem i znów odrabiałem. To kwestia uporu i ambicji. Na dzisiaj udało mi się zgromadzić jakąś kwotę, którą gram i którą staram się sukcesywnie pomnażać. Dzielę kapitał na rynek akcyjny i forex.  Stosuję MM, analizę fundamentalną i techniczną. O wejściu w daną spółkę decydują wyłącznie fundamenty, natomiast wychodzę zawsze kierując się techniką.  Kiedyś mocno dywersyfikowałem portfel, trzymałem spółki po kilka lat, a teraz ograniczam się do kilku 6-max 8 z 2-3 branż. Wchodzę za to zdecydowanie większym kapitałem i na max 2 lata. Im dłużej gram, tym częściej dochodzę do wniosku, że w ciągu roku warto zawrzeć 2 góra 3 transakcje , które warto wyczekać, i one w przeciągu kilku miesięcy zapłacą Ci za wszystko. Staram się nie rozdrabniać. Nie parzy mnie gotówka na koncie. Brak pozycji to też pozycja. Nie gonię rynku. Patrzę i czekam. Kiedy widzę, że spółka  nie dociąga fundamentalnie wywalam ją natychmiast z portfela! Przeważnie inwestuję w wartość, natomiast zdarza mi się kupić spółkę na krótko spekulacyjnie jeżeli np. widzę „techniczną okazję” i jakieś tło fundamentalne do rozegrania.Gram od września do marca po kilkanaście godzin dziennie, bo wtedy mam największą zmienność. Nie ustawiam zleceń zabezpieczających. Latem robię selekcję portfela akcyjnego, szukam pomysłów i zaczynam od nowa. Pozwodzenia.
 

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.