Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Prawda na temat koronawirusa jest taka, że kryzys jest mocny, panika i przecena się zaczęła i nie wiemy ile to potrwa, jakie będzie to miało skutki dla gospodarki. Jedno jest pewne, że umieralność jest relatywnie mała i skutki będą raczej nie w ludziach ale w gospodarce która może zapachnieć recesją i to na jakiś bliżej nie określony czas.
Wniosek jest jeden:
Przez cały ten okres, ile by nie trwał akcje będą tanie albo jeszcze tańsze niż dziś co jest w przypadku dobrych spółek okazją inwestycyjną, okazją do zbicia kapitału a raczej zysku, powiększenia pozycji i tym podobnych ruchów. Jak ktoś uważa, że trzeba wyjść z akcji na pozycję cash, to też dobry pomysł (może) ale po to żeby wejść ze zdwojoną siłą w dołku.
Jedni wchodzą i wychodzą, inni powiększają pozycję systematycznie dobierając.
Mamy czarnego łabędzia ale nawet jak by to był krach finansowy to tok mojego rozumowania byłby taki sam.
Wszystko dzieje się w cyklach i po okresie względnego spokoju mamy korektę, która jak każda jest okazją do kupowania.
Jeśli ktoś myśli inaczej jest w błędzie.
Psychologia ludzi jest zastanawiająca.
W jednej z książek o inwestowaniu przeczytałem taką prostą i pouczającą historyjkę:
Jak w markecie rzucą papier toaletowy za pół ceny to zrobisz? Zakupy pod dach na pół roku. A jak akcje są tanie na giełdzie i są mega okazją to już ich ludzie nie kupują w swojej masie. ..
Dlatego pozdrawiam stawiając nowe zlecenie na jutro.
Jak spadnie za miesiąc to się ustawię po 25, po prostu:)
I do wora!