Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Heloł. Przygrzewa 35 stopni, wiecej tylko pod pachą:) Poza tym wszystkie ceny w dolarach , bylem dzisiaj w kilku opuszczonych amerykanskich bazach wojskowych- czad, setki nowych domow, w ktorychnikt nie mieszka.jutro jade ogladac jak transatlantyki przeplywaja przez kanal i z powrotem do baz...jeszcze nie wszystko widzialem....wiecej jest chyba po wygooglowaniu ,,fort amador" i ,,fort kobbe". Dziewczyny tak szpetne, ze czlowiek sie dziwuje, ze toto sie w ogole mnozy...troche jakby jennifer lopez zwiekszyla wage dwukrotnie i poszla na operacje deformacji twarzy... I jak mowia po hiszpansku to prawie nie artykuluja, wszystko z minimalnym poruszaniem ust. Zaskoczylo mnie, ze w miescie jest tak duzo drapaczy chmur ( google- odsylam). Ogolnie zatrzymalem sie na kilka dni u tutejszej ( lekarki), ktora akurat buduje dom, murarz zarabia 50$ dziennie- pracije od 8 do 15 ( murarz), nie jest tutaj tanio, wiec mozna to podzielic na 1/2...paliwo taniocha 65-68 centiw za litr. Na poludniu jest park narodowy darien, mozna tam zalapac denge, malarie i zika, to jakbyvsie komus nudzilo. Zalapalem sie na szopke z papiezem, beda modly i atmosfera amwaya, ogolnie pomimo ze jestem bardzo wierzacym czlowiekiem troche zaczyna to przypominac koncert rockowy dla nawiedzonych...ale niech maja ( w knajpach jest nawet 10% rabatu ,,para los pelegrinos"- dla pielgrzymow). Jutro jade na druga strone kanalu, chyva zrobie sobie noc na dziko w forcie san lorenzo albo w portobello. Postanowilem troche odpoczac id gieldy, od gonienia za pieniadzem, i tak tych pieniedzy do grobu nie zabierzemy, a staja sie one ciraz wazniejsze...chyba nie na tym polega pelnia zycia. W panamie zaraz obok bogatych domow sa slumsy, mozna podobno dostac w leb, ja lazilem w nocy i nic mi sie nie stalo. Moze gdybym wygladal jak dziewczyna ze snow badziewiaka to bym obudzil sie rano z sincami i potarganymi portkami, a tak to guzik, zabawa mnie ominela. A tak na serio mialem fajna przygode- policja mnie przewiozla przez slumsy, 500metrow...na szczescie bez sygnalu, obciach byl mniejszy...