Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Witam, długo zastanawiałem się czy w ogóle pisać ten post, ponieważ rzadko się tutaj udzielam, ale w końcu muszę to wyrzucić w siebie.
W lutym 2018 roku czytając posty zarówno za i przeciw zakupiłem akcje Brastera ze średnią oscylującą w okolicach 9-10zł.
Pojawiały się opinie naganiaczy na wzrosty jak i naganiaczy na spadki. Spółka wtedy spadła z 30zł , po odbiciu zdecydowałem się że kupię akcje i potrzymam 100%. Nawet sami naganiacze na spadki pisali kiedyś że spadnie na 10zł co było wtedy nierealne, dlatego cena wydawała się dobra.
Przy spadku na 8zł zacząłem się zastanawiać co się dzieje, czytając posty naganiaczy na spadki twierdziłem że zaraz i tak odbije, bo przecież były podpisywane kolejne umowy na kolejne kraje i sprzedaż w końcu ruszy. Oczywiście pojawiały się głosy że produkt to niewypał i spółka zbankrutuje, ale wydawało mi się to bardzo nierealne szczególnie że spółka opatentowała coś niezwykłego(jak się wtedy wydawało).
Po spadku w maju na 5zł stwierdziłem że chyba sprzedam akcje, ale poczekałem chwile szczególnie że wszyscy twierdzili że to grubasy chcą napełnić swoje worki przed wzrostami. Uwierzyłem w to szczególnie że pod koniec maja kurs zaczął rosnać . "Będą zyski" - Tak myślałem.
Ocknąłem się dopiero po spadku poniżej 2zł gdy zobaczyłem że jestem ponad 75% do tyłu! Spółka musiałaby urosnąć 400% żebym chociaż odzyskał pieniądze, a jest to obecnie nierealne!!
Wiecie ile straciłem? Dobry dom. Tej kasy już nie odzyskam, to już jest pewne.
Zauważyłem że ktoś cały czas steruje tym forum i kursem, bo zaraz po dużych spadkach przychodziły małe wzrosty, które dawały nadzieje takim jak ja. Pewnie jest tutaj cała masa ludzi co wchodziła po 10,9,8,7,6,5,4,3 którzy myśleli że lada moment będą wzrosty.
Ostatnio nawet przy 3zł pomyślałem że przecież dokupie troche bo w końcu odbije, ale dzisiaj z tych dodatkowych zakupów miałbym 30% straty...
Akcje nadal trzymam (podobnie jak wszyscy utopieni) i może to jest błąd. Doradźcie co robić?
Proszę tylko o wpisy takich inwestorów jak ja, a nie naganiaczy typu ten z ip 178.212.155.* który twierdzi że wszystko jest w porządku, a dzieje się odwrotność tego co on mówi, albo inni: pol, twister itd.
Pozdrawiam