Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Przez czynniki wewnętrzne rozumiem rzecz jasna:
1. Patologiczne koszty zarządu
2. Spadek należności netto i w obrocie
3. Przedstawienie w planie innych należności niż mamy obecnie
4. Brak reakcji Nadzorcy
5. Niezrealizowanie przez Konopkę ani jednego celu, strategii oraz obietnicy (patrz. czat inwestorski przy pozyskiwaniu funduszy z obligacji)
Z drugiej strony jest to podtrzymywane
1. Rękojmią Kowalczyka - nie oszukujmy się to Kowalczyk tutaj jest twarzą spółki i to jego plecach spółka uwiarygodniła się na rynkach akcyjnym i obligacyjnym - jest też ręczycielem kredytu w SBR i bodaj rezerw (tak wynikało z jednego z raportów rocznych)
2. Spore zaangażowanie finansowe Kowalczyka, które powinno przełożyć się na próbę odzyskania tych pieniędzy (warunek muszą być ku temu podstawy)
3. Zrealizowanie celu przychodowego z windykacji (600 tys w IV kwartale)
4. Zysk na sprzedaży
Z tej mieszanki gdy każdy wykaże dobrą wolę może być jakiś odzysk.
Teraz trzeba spisać, posegregować i scharakteryzować należności windykacyjne przekształcone sądownie, które z końcem marca powinny ukształtować się w przedziale (35-37 mln)
Do tego trzeba usiąść z obligatariuszami i w ramach dokapitalizowania coś wynegocjować
Spływ z należności windykacyjnych jest czymś w co mało kto wierzył a jednak koniunktura pokazuje, że warto wyceniać takie należności. Przypomnę w IV kwartale 600 tys fizycznej gotówki