~dani

> A czy ja coś ci wmawiam, z twojej wypowiedzi wynikało, że prawo utrudniaja tylko życie bo bez pozwolenia na budowę garażu człowiek nie może postawić.

Ty masz jakieś dodatkowe papiery w domu? Odpowiedz, bo już nie wiem czy traktować Cie poważnie. Czy ja napisałem, że prawo tylko utrudnia życie? Garaż do przykład absurdu jaki mamy w tym kraju, jest ich więcej. Gdzie tu masz jakieś anarchię? CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM

> Nie rozumiesz to już ci tłumaczę. Uważasz, że ten kawałek ziemi, który jest w posiadaniu danej osoby, na której ona sobie chce garaż stawiać jest jej a ja ci odpisałem, że to tylko zapis w księdze. Przecież sam widzisz, że prawo mówi co możesz na tej ziemi budować i robić a więc tak naprawdę to nie ty decydujesz o tym co możesz zrobić ze swoją własnością. I powiedz teraz co ten akt własności tak naprawdę znaczy.

A w jaki sposób chciałbyś własność przedstawić jak nie w księdze? Podpisać tabliczkę i postawić na środku?
Fachowo się to nazywa miejscowy plan zagospodarowania przestrzennego, nie dziękuj. Doucz się w tym temacie, wtedy pogadamy.
Ty mnie chyba nie rozumiesz albo mącisz. Przecież o tym piszę cały czas, że mamy chory system biurokracji. Żebyś zaś zaraz nie odwrócił kota ogonem. Nie, nie jestem za tym, żeby w centrum miasta postawić hutę aluminium. Może inaczej możesz postawić, ale nie korzystać. W myśl zasady "rób co chcesz, ale nie przeszkadzaj innym. Nie żadne anarchie......

> Przecież zadałem pytanie, kolego to chyba ty masz problem z czytaniem ze zrozumieniem, ba nawet znaku na końcu zdania nie bierzesz pod uwagę.

Po pierwsze. Rozmawiamy w kontekście Szkopka tak? Po drugie odpowiedziałem. "I nie usprawiedliwiam złodziejstwa." Esej mam Ci napisać na ten temat żebyś zrozumiał? NIE POPIERAM KRADZIEŻY. Prościej się nie da. CZYTAJ ZE ZROZUMIENIEM

> Znowu nie rozumiesz wypowiedzi, co ma do rzeczy ilość gotówki w innych krajach? Chodziło o aktywność inwestycyjną w Polsce, stwierdziłeś, że u nas jest mało kapitału do inwestowania bo mamy małe płace a ja ci odpowiedziałem, że kapitał jest i to spory.

Nie rozumiem, bo piszesz bezsensu. Ma takie znaczenie, że jak nie masz oszczędności to za co masz inwestować? Jak masz mało na koncie zaryzykujesz? Jakoś nie widzę tego "dużego kapitału" na ulicach. To fakt nie domysły. Muszę się chyba przeprowadzić.. Porównaj kraje gdzie dominuje 3 sektor gospodarki ze sobą, ok? Przyśpieszenie malucha do ferrari też porównasz tym tokiem rozumowania?

> Ty naprawdę nie potrafisz czytać ze zrozumieniem, przecież handel na rynku regulowanym określa obowiązki informacyjne, które w świetle znanych nam obecnie faktów zostały niedopełnione. A jak myślisz po co są te regulacje, bo moim zdaniem po to aby handel na GPW był uczciwy. Że taki nie jest to tym doskonale wszyscy wiemy a dlaczego nie jest? no bo tu mamy ''dy.manie innych zeby wzbogacić sie o pare groszy".

Czy dopełnił obowiązku nie jesteś w stanie stwierdzić. Nie wiesz jaka była data wysłania pisma. Jak mi podasz ok, przyznam Ci rację do tego momentu bredzisz- co z resztą napisałem CI już w poście chwilę wcześniej. Inna sprawa, że właśnie przez te regulacje nie mamy normalnego poziomu ff i traktowanie akcjonariuszy jako krowy do dojenia. Może gdyby obowiązki informowania dotyczyłyby tylko zarządu i ludzi z dostępem do informacji poufnych nie mielibyśmy takiej drukarni w Polsce. Baliby się potracić spółki przez wrogie przejęcia, ale oczywiście bądź dalej zaślepiony. Problem GPW jest bardziej złożony niż obowiązki informacyjne.
''dy.manie innych zeby wzbogacić sie o pare groszy". No faktycznie dorobił się chłopak naszym kosztem, faktycznie mam mniej gotówki na koncie... Zazdrość, zawiść?

> Ale co mnie interesuje co było po drodze, to nie był mój obowiązek dostarczyć informację o zejściu poniżej progu 5% tylko osoby, która to zrobiła. Spółka podała, że w dniu 07.11.2017 otrzymała drogą pocztowa od Pana Robert Szkopiek - zawiadomienie w trybie art.69 ust.1 pkt 2 Ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. a ty spekulujesz, ze to może nie Szkopek zawinił tylko poczta winna bo pismo szło 1,5 miesiąca, przeca mógł chociaż to pismo wysłać poleconym z potwierdzeniem odbioru, już nawet nie wspominając o tym, ze w piśmie nie ma daty ani podpisu i wygląda ono jak jakiś fejk.

Część masz opisane w poście, który wstawiłem chwilę wcześniej. Przyjmij jego stanowisko. Co mnie interesuje czy jakiś lawyer z bankiera dowie się, że sprzedałem akcje. Sprzedałem moja sprawa. Poszło do KNF, poszło do spółki. Jakiś specjalnych względów oczekujesz? Z kwiatami i przeprosinami miał do Ciebie osobiście wysłać w pierwszej kolejności?
Wysłał to obowiązek spełnił i po temacie. Ja z tym problemu nie mam, za to widzę tu sporo herezji chyba, przez zazdrość.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.