Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
CZY POSTAWA PREZESA JEST POWAŻNA.
Czy to z własnch pieniędzy zapłaci te i kolejne kary czy zapłacą to Akcjonariusze???????
https://www.money.pl/gospodarka/wiadomosci/artykul/bus-autobus-ursus-warszawa-kara,120,0,2381176.html
"Blisko milion złotych kary musiał zapłacić Ursus za spóźnienie się z dostawą autobusów dla Warszawy. Wcześniej kary naliczał Toruń. Jak dotąd nie udało się firmie dostarczyć autobusów na czas. - Jesteśmy startupem. To choroba wieku dziecięcego - tłumaczy Karol Zarajczyk. I przyznaje, że przetargi są tak skonstruowane, że firma może spóźniać się jeszcze wiele razy. Szef Ursusa wierzy jednak, że złe fatum uda się przełamać przy największym w historii kontrakcie autobusowym dla Zielonej Góry.
O co chodzi? Ursus od dwóch lat walczy już nie tylko na rynku ciągników, ale także autobusów. Firma z Lublina startuje więc w przetargach na busy spalinowe, elektryczne oraz trolejbusy. Współpracuje tu z kilkoma firmami, m.in. AMZ-Kutno.
Nowy rynek okazał się dużo trudniejszy niż przewidywano. Pierwszy duży wygrany kontrakt na dostawę autobusów do Torunia opiewał na 4,7 mln zł i dotyczył pięciu maszyn. Ostatecznie po przepychankach z samorządem busy zostały odebrane nie pod koniec 2016, a w maju 2017 roku. Pół roku opóźnienia oznaczało aż milion złotych kary dla Ursusa.
Jak dowiedział się money.pl kolejny milion złotych firma będzie musiała oddać też Warszawie. W stolicy autobusy były o mniej więcej dwa miesiące później niż zakładał pierwotny termin. Z kontraktu na 10 maszyn wartego 24,9 mln zł Ursus dostanie dlatego o milion złotych mniej.
- I tak zarobiliśmy na tym kontrakcie. Jesteśmy startupem. To choroba wieku dziecięcego, możemy się jeszcze parę razy spóźnić. Nie jest tajemnicą, że jesteśmy stosunkowo młodym organizmem i cały czas usprawniamy procesy produkcyjne. Radzimy sobie z nimi jednak coraz lepiej - mówi money.pl Karol Zarajczyk."