Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dnia 2017-05-19 o godz. 19:09 ~stalowy napisał(a):
> Jak podnieść kurs ?
> Tak samo jak zaniżyć.
>
> Wystarczyło, żeby Sztuczkowski za swój i tak mocno przewartościowany aport, objął akcje po cenie z konwersji czyli 2,35 PLN. To plus dobre wyniki za I kw. wystarczyłoby do przebicia 2 PLN. Oczywiście wspomaganie tych co teraz grają na zaniżenie też by się przydało bo ulica akcji COG jak na razie unika.
>
> Czy obligatariusze zgodziliby się skonwertować posiadane obligacje na nowe z niższym kuponem ? Moim zdaniem prędzej zgodzą się na niższy kupon, który i tak jest bardzo atrakcyjny, niż na odsprzedanie posiadanych obligacji. Nie wiem czemu spółka zakłada to za pewnik, no chyba, że będzie płacić jeszcze jakiś dodatkowy bonus ale to nie ma żadnego sensu.
>
> No i najciekawsze, jak wiadomo ostatnie zakupy obligacji z dyskontem 15% robił sam prezes. Czy odsprzedał obligacje spółce, czy dalej będzie ją doił a akcjonariuszom dyr. finansowy będzie opowiadał o koniecznej restrukturyzacji zadłużenia ?
>
bara...bara...
Łatwo to można podnieść piórko wysoko i tam je długo na wysokości utrzymywać w równowadze, ale gdy do tego uniesionego piórka będziemy dorzucać balastu to wdusimy je ponownie w glebę albo nawet jeszcze niżej, bo głębokość takiego wciskania uzależniona jest od rozmiaru balastu... reasumując, piórkiem jest tu obecny kurs a balastem kilkadziesiąt potencjalnych milionów akcji z obligacji, więc aby zniwelować taki balast to potrzebna jest okazała i adekwatna strategia, która umożliwi wchłanianie takich ilości akcji, a nie tylko sam jakiś narwany skup resztek rynkowego badziewia przez Sztuczkowskiego, który chwilowo tylko pozytywnie wstrząśnie kursem aby później z wielkim hukiem na kilka lat go zawalić natłokiem nowych akcji.
Spółka zakłada za pewnik odsprzedanie obligacji, bo to jest pewnie w uzgodnieniu i w interesie obligatariuszy, gdyż wykluczyć się nie da, że ten sam dług nadal pozostanie w tych samych rękach a tylko zaistnieje pod innym oprocentowaniem i inną nazwą (to nie musi być nawet bezpośrednio obligatariusz a np. kredytujący obligatariusza bank), natomiast zarobek będzie na objętych akcjach, pod warunkiem pojawienia się jakiejś intratnej strategii, np. właścicielskiej. Obligatariusze już pewnie muszą myśleć jak odzyskać 20 mln Euro z obligacji zamiennych, a to jest możliwe dopiero po wciśnięciu 35 mln akcji, których ulica przecież na ładne oczy im nie wchłonie po 2,35 zł/szt i to nawet gdyby Sztuczkowski przedtem kurs im podciągnął pod 30 zł.
Prezes pewnie też nie będzie wiecznie doił spółki kuponami z zakupu tych obligacji z dyskontem 15%, a pewnie przy likwidacji obligacji też je odsprzeda a uzyskaną kasą wejdzie zapewne w emisję nowych akcji.