~Hans

Wyrażam tylko swoją irytację. Lekarz mi zalecił większa ekspresję żeby mi żyłka nie pękła;-)

A tak serio: na prawdę budowanie od zera biznesu vs. reanimacja trupa to nie jest taki oczywisty wybór. W większości przypadków lepiej bawić się w reanimację. Myślisz, że finansowy, który tam wchodzi nie wolałby budować czegoś od nowa ze swoją kasą - względnie poczekać na syndyka? Widać szybciej zwrot będzie po oddłużeniu i reanimacji spółki.

A ja z kolei widzę sens w podłączeniu się do ich działa. Choćby dlatego, że nie mam 20 mln do zaryzykowania w jednym biznesie. Wole podpiąć się pod większych. A tutaj plan mi się zarysowuje dość optymistycznie. Bardzo przypomina mi historię Monnari, czy TiM, albo pozagiełdowego Stelmetu (teraz już giełdowego).

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.