Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dzień dobry, ależ Panie Jankes ...absolutnie i oczywiście ma Pan rację. "50-ka" jest ok. Średnie większości rodzajów dają znaczną swobodę zakresów zastosowań - innymi słowy, to trening czyni mistrza, czyli dobór możliwie szerokiego zakresu ćwiczeń oraz mozolne, cykliczne ich powtarzanie może (choć wcale nie musi!) dawać coraz to lepsze efekty..."wytrenowania".
Polecam Panu (ale nie tylko Panu...,żeby nie było...) zwrócenie uwagi na tematykę metodologii, która używa specyficznych formacji cenowych oraz liczb Fibonacciego (stąd ta wartość "55") w celu określenia miejsc o wysokim prawdopodobieństwie zwrotu na wykresie ceny. Metodologia ta zakłada, że pewne formacje rynkowe lub cykle powtarzają się podobnie zresztą, jak wzorce i cykle w codziennym życiu. Kluczem jest identyfikacja tych wzorców oraz wejście i wyjście z rynku w oparciu o wysokie prawdopodobieństwo, że reakcja cenowa będzie taka sama jak była historycznie. Warto dodać, że tego typu układy pojawiają się w każdej skali czasowej: od minutowej przez godzinową, dzienną aż do miesięcznej. Decyzje inwestycyjne są tu więc oparte na prawdopodobieństwie i kontroli ryzyka a nie na przewidywaniu przyszłości. Najmniejsze ryzyko i najmniejsza ekspozycja kapitału są zwykle w punktach zmiany trendu. Większość zresztą np.: książek dotyczących inwestowania uczy jednak zupełnie czego innego tzn., że nigdy nie wolno kupować w dołku lub sprzedawać w szczycie. Klasyczne podejście preferuje zwykle wystawianie się na nieokreślone z góry ryzyko i zdanie się na nasze prognozy odnośnie kształtowania się cen w przyszłości....
Chciałbym bardzo - skoro już poświęcam tu dosyć dużo czasu - żeby ta nasza ...kampania, stała się niejako przyczynkiem do podjęcia jednak wspólnego tutaj wysiłku w poszukiwaniu potencjalnych warunków oraz specyficznych strategii, które mają wysokie prawdopodobieństwo przyniesienia wygranej. Powinniśmy zatem razem próbować poszukiwać określonych układów cenowych, które spełniają warunki dosyć ściśle zdefiniowanego, minimalnego poziomu ryzyka oraz idącego z tym w parze wysokiego poziomu potencjalnego zysku... i jak zakładam - wymieniać się swoimi spostrzeżeniami i wnioskami...i nie bać pisać, do odważnych świat przecież należy. Wtedy będziemy mieli prawdziwe pole do dyskusji czy polemik...i każdy może mieć wtedy swoje racje, i każdy może próbować ich bronić... i nie chodzi nam na tym wątku o wzajemne obsmarowywanie się...wiadomo czym...
Możecie wierzyć mi na słowo, że skuteczność inwestycyjna wszelkich formacji opartych o współczynniki Fibonacciego wynika z faktu, że metoda ta jako jedna z niewielu potrafi spełnić założenia minimalizacji ryzyka i dużego prawdopodobieństwa sukcesu.
W teorii tradycyjna analiza techniczna mówi o tym, aby potencjalny zysk przekraczał poziom ryzyka trzykrotnie by inwestor mógł zaangażować się finansowo w daną transakcję. W praktyce określenie tego rodzaju zasady jest już sformułowaniem z dziedziny ......futurologii, bowiem jedyną rzeczą jakiej możemy być pewni i możemy ją z góry zdefiniować jest strata, którą możemy ponieść ryzykując swój kapitał. Możemy próbować zatem z góry określać poziom akceptowalnego ryzyka i oceniać czy potencjalnie dana transakcja wynikająca z określonego układu cenowego spełnia nasze założenia.
Poszukiwanie formacji opartych o współczynniki Fibonacciego może początkowo wydawać się zadaniem żmudnym i karkołomnym, ale wydaje się że warto spróbować się z tym zmierzyć, metodologia ta cechuje się naprawdę dużą skutecznością i formacje te pojawiają się bardzo często na wykresach cen. Warto również poszerzyć wiedzę o zastosowanie szerszej gamy wskaźników. Oczywiście poszukiwanie tego typu, w/w układów jest zadaniem wymagającym pracy; trzeba poświęcić sporo czasu na zapoznanie się z tematem, potem ćwiczenia (najlepiej na konkretnych przypadkach) no i codzienne właściwie analizy...tak aby nie okazało się, że rynek właśnie trzy dni temu narysował książkowy układ a my dopiero teraz go zauważyliśmy....