Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Ach, od samego trzymania akcji kurs nie rośnie. Rodzinka nie kupi ani jednej akcji na rynku. Po co jej to? Jak będzie chciała, to wyemituje sobie akcje za aport plastikowych łyżek i widelców z Chin i będzie miała dowolną ilość akcji praktycznie za darmo. Kto skupował z rynku? Może ja, a może ktoś inny. Jakie to ma znaczenie. Myślicie, że ktoś będzie kupował akcje po to żebyście mogli sprzedać swoje z zyskiem. Co ten kupujący z tego będzie miał? Komu je sprzeda jak teraz wyjście z inwestycji z zyskiem graniczy z niemożliwością. Jaki fundusz wyłoży pieniądze żeby być na łasce rodziny na M. Przecież jeżeli rodzinka zechce to podniesie sobie pensje i przez 3 lata Maxipizza będzie na stratach, a z miliona złotych na rachunku pozostanie okrąglutkie 0. I tak zapewne w którymś momencie to nastąpi, ale pewnie jeszcze nie teraz. Chcielibyście żeby zarządzający funduszem podjął ryzyko, którego w nie chcecie podjąć? Jeżeli chcecie wzrostów musicie kupować sami, zbierać papiery z każdego poziomu podażowego. Jak dojdziecie do złotówki będziecie mogli myśleć o sprzedaży. Komu? Tradycyjnie zobaczymy.