Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Dnia 2016-07-14 o godz. 10:08 ~maria napisał(a):
> Dnia 2016-07-03 o godz. 18:40 ~fun napisał(a):
> > Zarzadzajacy funduszami wycenili firmę na 50-60 mln euro obejmując 80 proc emisji.Tzw rynek wycenił na poczatku notowań na 80-90 mln euro ,więc pewnie zarządzający w tzw rynek trochę wrzucili :).Wtedy firma miała przed sobą inwestycję na 50 mln euro a kapitałów własnych tylko 30 mln.Jak dla mnie było za drogo.Teraz po 3 latach firma ma prawie 80 mln euro kapitałów własnych a wycena w piątek to 6 mln euro.Jest różnica?Ja do Chińczyka nic nie mam z dwóch powodów.Zarobili w 3 lata nawet więcej niż obiecywali przy IPO,a to nie jest częste.Z reguły firmy podają prognozy z sufitu.Druga sprawa to SFO i odwołanie emisji.
>
> I tego się trzymam.
>
> A dywidendy....no cóż jeśli nic się katastrofalnego nie wydarzy to dywidendy w wysokości dzisiejszej ceny akcji i wyżej po zakończeniu inwestycji absolutnie możliwe.
> Cierpliwość wynagradzała mnie w większości inwestycji. Poczekam.
I rozumiem, że ta "większość inwestycji" to były spółki chińskie, nad którymi nie ma żadnej jurysdykcji (z punktu widzenia polskich akcjonariuszy), kompletnie niewiarygodne, łamiące obietnice itd., nie podające żadnej informacji o tym, co dzieje się za kulisami, bo przecież... nie muszą. Peixin prędzej zniknie z giełdy, niż zacznie wypłacać dywidendy. Myślę, że bardzo dobrze o tym wiesz i raczej reprezentujesz tych "zarzadzajacych funduszami, którzy wycenili firmę na 50-60 mln euro obejmując 80 proc emisji". Tak, tylko jak wyjść z tej "inwestycji"? Rynek musi być płynny, a nie będzie płynny bez nowych wiecznych marzycieli i naiwniaków. Ci zarządzający wychodzą z rynku od bez mała trzech lat i to jest powód (przy niskiej płynności), że kurs nie ma czasu nawet na złapanie chwilowego oddechu. Gdyby było tak, jak Ty piszesz, to oni by już dawno dokupili akcji, a nie pozbywali się ich, bo kurs już dawno przekroczył granice absurdu, jeśli założyć, że intencje spółki są czyste i podaje ona prawdziwe informacje.