Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Nie będzie,
Zgadzam się z forumowiczem "kacz" cała sprawa jest mocno ciekawa, żeby nie rzec inaczej,
Każdy kto prowadzi własny biznes nie robi wszystkiego naraz. A tutaj - 3 zakłady powstają jednocześnie, żaden nie działa. Każdy normalny przedsiębiorca zrobiłby inaczej - odpalił jeden, sprawdził czy technologia zadziała, zapewnił działalność operacyjność, osiągnął zyski i myślał o następnym. Ale tutaj zaangażowane są w projekty duże pieniądze/dopłaty z Agencji Rządowej, może trzeba było je szybko pozyskać a potem się zastanawiać? Patenty są sprzedane przez spółkę powiązaną, potrójnie "skonsumowane", linie nie są spięte, nic nie działa, najprościej jest odpalić belownice do surowców.
Ktoś nie rozumiejący rynku surowców wtórnych (ja się tym zajmuję) może nie rozumieć, że odpady o których piszecie w linku, za które się płaci to odpady komunalne, nie nadające się wprost do reaktora chemicznego, bo jest tam po prostu za dużo zanieczyszczeń, nie tylko mineralnych (ziemia, piach, żużel itp.) ale i bio (odpadki żywnościowe) jak pozostałych (drewno, gumy, plastiki nie będące poliolefinami jak np. PVC, które ze względu na zawartość chloru będzie mocno przeszkadzać itp.), więc o przychodu z tego tytułu opierać tego biznesu się nie da .
Za przesortowane odpady folii trzeba zaś zapłacić i to grube pieniądze, nawet do 2000 zł/ tonę.
Za dużo tu więc różnych rzeczy które mi się składają na obraz przedsięwzięcia, które w założeniach jest albo słabo przemyślane albo przemyślane dobrze dla dostawców patentów i technologii :-) jeśli wiecie o czym mówię. Wcale bym się nie zdziwił, gdyby się okazało, że jednak Spółka jest za duża żeby tak-o sobie upaść, na skutek działań i interpelacji posłanek z Torunia Agencja się ugnie i wypłaci transzę rozliczeniową a firma za rok-dwa z przyzwoitymi nieruchomościami i majątkiem zostanie przejęta za grosze. Taką mam teorię. amen