~Kolus68

Jeśli mogę coś w temacie.
Rafineria EZO (celowo tak je nazywam) to nie zwykłe przedsiębiorstwa, nie można ich włączać i wyłączać, dziś gasimy światło jutro zapalamy.
Tam robota musi chodzić 24/7.
Nie można sobie pozwolić na przerwy, bo rozruch kosztuje dziesiątki tysięcy.
Ciągłość dostaw surowca jest obowiązkowa.
Toruń dał dvpy z przetargiem ale na mpo się świat nie kończy.
Ponieważ sporo wiem o procesie, to nie martwię się o "wsad do kotła", zobaczycie będą u nich kolejki, chętnych zapłacić za przyjęcie "trudnych plastików" do depolimeryzacji.
Sprzedaż energii, to chyba nie problem, szczególnie gdy mogą ją opchnąć w formie oleju napędowego.
Ja się tylko zastanawiam, dlaczego nie startują :)???

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.