~jop

ja też tak zakładam, zwłaszcza po moim mejlu do nowych zarządzających Arpem, pisałem parę razy do innych spółek i zwykle następowała reakcja, były także strzały chybione i zero reakcji ale tu akurat chyba nie odmówią interwencji, trzeba coś działać bo inaczej ten Jonasz zatopi całą łajbę razem z nami, ja nie wnikam w to jak tam kto z kim żyje i komu gdzie włazi, byle miał wynik finansowy na odpowiednim poziomie a tu jak widać jest rozpacz, jak długo można patrzeć przez palce i tolerować nieudolność ? osiem lat to 10 procent życia człowieka więc chyba dość, mam czekać następne osiem ? to ja już nie doczekam, wykończą mnie fizycznie, anemię to już chyba mam a jak się wda grużlica albo inne choróbsko to co będzie ? jedno wielkie G... będzie, jeszcze mnie skrobnęło prawie trzy stówy napisanie testamentu tak aby mój pakiet nie pomaszerował za mną do grobu, może chociaż spadkobierca coś z tego bagna wyciągnie jak ja nie zdążę. sam diabeł mnie podkusił żeby się w to łajno wpakować a teraz tylko Archanioł Michał może dać radę jakoś to rozegrać, tylko w niego wierzę bo w nic innego to już nie.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.