Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Jeżeli masz pisać bzdury - nie pisz. Oczekuję tylko na sensowne wypowiedzi na temat.
Jakiś czas temu PZ wypowiadał się, że dla paczkomatów potrzeny jest efekt skali w danym kraju - masowość paczkomatów i duża dostępność - jest zysk - jaki zwrot z kapitału i czy wysoki - nie za bardzo wiem - nie mam danych. W Polsce ma być 2 tys. paczkomatów do 2015 - widać, że pewnie zarabia na tym. Dziwi mnie dlaczego nie zdecydował się na expansję na kraje ościenne, typu Niemcy, Czechy i Słowacja - z reguły tak się robi, np. LPP, CCC i inne siecówki.
Dziwią mnie kolejne komunikaty, że 20 tu 20 tam. Wczoraj przeczytałem informację, że rozważają expansę m. in. na Brazylię (skojażyło mi się, że będą paczkomaty w dżungli stawiać) a tak poważnie, Sao Paulo - z 15 mln mieszkańców - powierzchnia większa 4-5 razy od Warszawy. Teraz w Warszawie jest ok 140 paczkomatów. Czyli aby osiągnąć efekt skali - 600 - 700 paczkomatów - co z innymi miastami? Ile kasy trzeba wydać na paczkomaty - ile kasy muszą stracić, aż wyedukują rynek. Wypadałoby tam zrobić struktury organizacyjne firmy - ktoś musi zarządzać flotą kurierów, itp. Rozwijają się w Anglii - myślą o Francji - dlaczego nie Niemcy i południowi sąsiedzi. Aż się prosi połączyć w jedną się takie paczkomaty - miałoby to sens - tania siła robocza obsługuje paczkomaty w Polsce i w ościennych krajach.