~Ja_K

Bo na przykład... Przychodzi właściciel dużej firmy do swojego zaufanego doradcy i mówi - kupiłbym chyba Ganta. A ten mu na to - teraz? Za 70 groszy? A tamten na to tylko się uśmiecha i mówi - załatw mi na jutro listę obligatariuszy. następnego dnia doradca przynosi listę. Oglądają ją razem, po czem doradca dzwoni do szefa jednego z banków, że jego mocodawca oczekuje spotkania "prywatnego" w knajpce "Bocian i kumple".

Może tak być? A jeśli juz jest, to o czym gadają? Czyż nie o tym, żeby obligatariusz w zaparte nie zgadzał się na cokolwiek, na żaden układ? No ja, będąc chętnym, dokładnie tak bym zrobił. I tylko nie dałbym się nagrać.

Dodaj odpowiedź

Temat postu jest wymagany. Temat postu może zawierać min. 2 znaki. Temat postu może zawierać max. 72 znaki.
Treść postu jest wymagana. Treść postu może zawierać min. 2 znaki.
Pole Autor jest wymagane. Pole Autor musi zawierać min. 2 znaki. Pole Autor musi zawierać max. 30 znaków. Pole Autor może zawierać tylko litery, cyfry oraz znaki _ i -.

Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.