Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Witaj head. Przepraszam, że dopiero teraz piszę, ale sporo czasu siedziałem poza Wrocławiem. Byłem między innymi w Polanicy Zdrój, obejrzeć inwestycję GANTA. Musze przyznać, że dawno nie widziałem tak porządnie wykonanej roboty, z tak spektakularnym widokiem zza okna. Cóż, sytuacja wydawał się być dla akcjonariuszy bardzo pozytywna. Z jednej strony Global ze swoim kapitałem z drugiej strony zapowiedzi zmian na lepsze...Dziś kurs jest w okolicach 70 groszy, a nie 90 czy nawet złotówki. Cóż się wydarzyło, że mamy takich ruch w dół? Już mówię, sytuacja na Ukrainie i brak przekonania inwestorów co do przyszłych losów spółki. Ale warto podkreślić, że Global jest w posiadaniu sporego pakietu i nie da go sobie wyrwać póki nie zarobi kokosów. Śmieszą mnie wpisy na forum hansa, stacha oraz całej reszty tych, którzy spekulacyjnie próbują wywrzeć na leszczach presję swoją wypowiedzią i namówić, czy też przekonać do swojego biadolenia, które często jest sprzeczne z ich prywatnym zdaniem. Są to tzw. naganiacze. Moje zdanie już znacie i jest niezmienne. Przed Gantem jest przyszłość i wróżę jej bardzo dobrze. Może to przez to, że interesuję się Gantem od dawna i wiem nieco więcej niż tzw. naganiacze. Jeszcze jedno. Niektórzy piszą o tzw. wyprzedaży, przy 2-3 groszowym spadku. Powiem wam, że obecną sytuację można nazwać okazją i się obkupić, póki nie będzie korekty w górę. Sytuacja na Ukrainie zacznie się niebawem klarować i poprawiać, a wy ciągle będziecie pisać, że jest za drogo i za drogo...Head jesteś jeszcze na pokładzie, czy może dałeś się ponieść emocjom ? Pozdrawiam