Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
hehe Ty jakis jasnowidz??
Właśnie chodzi mi o TIM.
Mieszkam we Wrocławiu i na poczatku dwutysięcznych lat współpracowałem z TIM ,Takie drobne zlecenia.Miałem okazje poznać panów prezesów /tak z widzenia/Krzysztof Folta i Krzysztof Wieczorkowski.Budowali magazyn wysokiego składowania we Wrocławiu na ul Starogardzkiej /teren dawnego Pilmetu/Przychodzili co parę dni na budowe i tak sobie gospodarskim okiem oglądali.Akcje Timu od roku kiwały się około 40/45gr po dużym spadku.
Pewnego razu pytam pana Folte czy to kiedyś odbije - jakos tak.Na co otrzymałem odpowiedż.
A co mnie to obchodzi ile rynek wycenia ,ja wiem co mam i sobie poszedł dalej .
Ja popatrzyłem na ten magazyn ,na nowiutkie piękne kolorowe regały ,a wtedy to robiło wrażenie i tak pomyślałem - kupie troche tych akcji.I kupiłem 25tyś w przedziale 43/48gr
Giełde śledziłem tylko w telegazecie i czasami w biurze maklerskim ,nie jak dzisiaj w internecie .Akcie stały prawie w miejscu przez długi czas a ja dalej robiłem dla Timu ,otwierał nowe oddziały i czas płynął .Bywało tak,że zapominałem o moich akcjach na dobre parę tygodni a może i miesięcy.
W lipcu 2003 pojechałem na urlop.Wracam w sierpniu zerkam na telegazete i sie zaczeło -65gr i teraz juz co dziennie jak narkoman na głodzie.Telegazeta ,telefony do biura maklerkiego,do domu i prośba do żony o sprawdzenie notowań.Krótko mówiąc ciśnienie zaczeło rosnąć a ja nie mogłem przestać myśleć o akcjach.
Wytrzymałem do 1,8 i sprzedałem wszystko po roku było 7zł a potem dalej dalej i dalej do 60zł.Już nigdy nie odkupiłem - śledziłem cene jak narkoman i w głowie przeliczałem pieniążki jakie zostawiłem na stole.
Kupic dobrze jest trudno,ale sprzedać dobrze jeszcze trudniej.Teraz juz wiem,że zarabiają cierpliwi.
Panowie Folta i Wieczorkowski dalej maja kontrolny pakiet , Tim wybudował jeszcze nowszy magazyn /Siechnice pod Wrocławiem/ wypasiony.Automaty ściągja towar z regałów ,a komputery steruja wysyłkami /ten poprzedni wygląda jak ubogi krewny/ .
ps
z 10tyś zrobic 500tyś- to jest strzał i to można zrobić :)