Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Osobistego motywu nie mam. Faktem jest jednak, że jak się zainteresowałam (z nudów) I3D i coś na początku napisałam to zlano mnie kubłami pomyj. Zresztą zrobiono to też niedawno wielokrotnie. A to sympatii nie budzi i wręcz wciąga zwłaszcza gdy trzeba zwalczać chamski seksizm. Zatem jak chce się mieć ludzi nastawionych przyjaźnie do siebie to się ich nie obraża na dzień dobry, nawet jak z nimi się nie zgadza. A potem szuka się jakichś motywów:) "Wszystko" o was w necie wisi!
Do tego sekta wciąga jednak i muszę uważać, bo ani się obejrzę a zostanę "wirtualną realitką":)
Zaznaczam jednak, że staram się być obiektywna. Zatem: Świstak nie był od sprzedaży i umów (przynajmniej tak go sama spółka prezentowała), ale od technologii. Do tego chyba musi być całkiem dobry w sprzedaży skoro sam się całkiem nieźle sprzedał do OBRUM:) Wieliczka, czyli połowa tegorocznych przychodów, "zrobiona" została za Świstaka. Jeżeli wierzyć prezesom z I3D to kontrakty negocjuje się miesiącami. Wynikać może z tego, że wysyp kontraktów po jego odejściu może być zasługą Świstaka (chociaż niekoniecznie, bo on nie był od kontraktów). A od dwóch miesięcy znowu posucha.
OBRUM-u do I3D nie porównuję w ogóle, bo to nie ta liga. Natomiast OBRUM po prostu robi w Gliwicach "wirtualne realictwo" i I3D do tego nie potrzebuje. Posiłkuje się Farm51 a nie I3D. Czyli kicha, bo I3D konkurencja rośnie pod nosem wspierana przez silną państwową firmę.
I wciąga też analiza i szermierka na słowa. Wy próbujecie pokazywać świetliste strony I3D a ja zadaje pytania (jak powyżej) i zmuszam do myślenia. Paradoksalnie gdybyście się wczytali w ten mój "jad" (a w czym on jest? w przypominaniu bzdur jakie zarząd spółki gadał przez lata, np. o Nasdaqu) to moglibyście z tego pozytywne długoterminowe wnioski wyciągnąć. Chyba, że się denerwujecie, bo czasami leszcze zaczną myśleć, przeanalizują sobie dane z ostatnich dwóch lat i się ockną. Bo to co ja piszę jest bez znaczenia: znaczenie ma tylko czy ci co kupują akcję zrobią to w sposób przemyślany czy będą ulegać różnym opiniom (w tym mojej). A tego drugiego sposobu nie zalecam.