Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Nie każdy wolałby.
Na tych akcjach będzie można jeszcze nie źle zarobić. Tylko muszą zejść z parkietu.
Jak ktoś wtopił tak z 10 mln to 40 tyś nie ma znaczenia.
Jak sprzedasz, to musisz zaksięgować stratę w pełnej kwocie.
A jak nie sprzedasz, to tylko musisz utworzyć rezerwę i tu się pojawia myk.
Jak wielką rezerwę? No do wartości godziwej. No ale do jakiej wartości godziwej? I tu jest ten myk. Na koniec 2012 były one warte 20 gr. i taką cenę można przyjąć za godziwą. Można też kombinować ze średnią ceną kwartalną, półroczną, roczną, a wtedy będzie jeszcze wyższa cena godziwa. Jak widzisz nasze makrele nie musiały swoim akcjonariuszom ujawnić ile na Bomi wtopiły. Teraz mogą co kwartał urealniać cenę godziwą, a wiec stratę rozkładać na poszczególne kwartały.
Za 3 miesiące przestaną być publicznie notowane. Czy to oznacza, że całkowicie utracą swoją wartość? Ależ nie! Dopiero nabiorą wartości, bo nie będzie żadnego odniesienia!
A takie akcje kupowane i sprzedawane pod stołem mogą być kurą znoszącą złote jajka:
1. Generowanie kosztów:
Spółka A potrzebuje kosztów. Spółka ma te akcje, bo jej zostały, więc je sprzedaje spółce A po 5 gr, a ta sprzedaje spółce C i spółka B ma koszty tak jak chciała, ale kasa została w rodzinie. Oczywiście wszystkie ze sobą powiązane kapitałowo lub biznesowo .
2.Pompowanie wartości spółek.
Spółka A ma 10 mln w akcjach, które mogłaby teraz sprzedać po 1 gr. Ma też spółkę córkę, a ta ma 50 mln gotówki. Aby podpompować wartość B sprzedaje jej tą pulę akcji, ale po 5gr za 50mln. Spółka B tak jak miała majątku za 50 mln tak ma, ale zamiast w gotówce to w akcjach. Teraz w formie udziałów spółka A przekazuje 40 mln w gotówce spółce B, a sama zatrzymuje sobie 10mln w gotówce.
Stał się CUD
Teraz spółka B ma majątek warty już nie 50 mln, ale 90mln!!!
Nie szkodzi, że jest to majątek papierowy. Nawet papierowy majątek przydaje się czasami.
Dodatkowo 10 mln majątku spółki A przestało być papierowe, ale stało się żywą gotówką.
DRUGI CUD!!!
Jeśli spółka B będzie prowadzić zyskowny interes to będzie odsprzedawać te akcje po 0,01 do spółki A i pojawią się straty!
Trzeci CUD!!!
Jak tylko zejdą z parkietu to rozpoczną nowe życie, generując prawdziwe zyski.