Treści na Forum Bankier.pl publikowane są przez użytkowników portalu i nie są autoryzowane przez Redakcję przed publikacją... Bankier.pl nie ponosi odpowiedzialności za informacje publikowane na Forum, szczególnie fałszywe lub nierzetelne, które mogą wprowadzać w błąd w zakresie decyzji inwestycyjnych w myśl art. 39 ustawy z dnia 29 lipca 2005 r. o obrocie instrumentami finansowymi. Przypominamy, że Forum stanowi platformę wymiany opinii. Każda informacja wpływająca na decyzje inwestycyjne pozyskana przez Forum, powinna być w interesie inwestora, zweryfikowana w innym źródle.
Polonia Warszawa. Król radiowozem ucieka przed kibicami
ok
13.05.2013 , aktualizacja: 13.05.2013 20:25
A A A Drukuj
Ireneusz Król i Piotr Stokowiec
Ireneusz Król i Piotr Stokowiec (Fot. Kuba Atys/AG)
Ireneusz Król - miniatura
Zobacz zdjęcia (2)
Kilka godzin spędził w poniedziałek w siedzibie PZPN prezes Polonii Warszawa Ireneusz Król. Po wyjściu z budynku został wywieziony radiowozem w nieznanym kierunku.
Rusz się w Warszawie. Zaplanuj aktywny tydzień i weekend
Król przyjechał do Warszawy, by negocjować w sprawie licencji Polonii na grę w ekstraklasie w przyszłym sezonie. Rozmawiał m.in. z Krzysztofem Sachsem, szefem Komisji Licencyjnej i Łukaszem Wachowskim, wiceprzewodniczącym ds. rozgrywek PZPN. Wizyta prezesa "Czarnych Koszul" w związku trwała kilka godzin. Nieznany jest jej wynik. W środę na konferencji prasowej Sachs ma oficjalnie poinformować, które kluby otrzymały licencję, a które nie. Polonia ze względu na ogromne zadłużenie jest najbardziej zagrożona wykluczeniem z ekstraklasy. W tym terminie licencji raczej na pewno nie dostanie, ale ostateczne pozwolenia zostaną przyznane pod koniec maja.
REKLAMA
Pod siedzibą PZPN na Króla czekało kilkudziesięciu raczej spokojnych kibiców Polonii domagających się ustąpienia niesłownego i niewypłacalnego prezesa. W ramach happeningu zamierzali wręczyć mu prezenty, m.in. śmierdzącą rybę. Król podarunku nie przyjął. Nie miał okazji. Po wyjściu ze związkowej siedziby od razu wsiadł do radiowozu i odjechał.
Była to pierwsza wizyta formalnego właściciela Polonii w stolicy od wielu miesięcy. Nie pojawia się na meczach, nie odwiedza biura klubu na Nowym Mieście, zaledwie kilka razy kontaktował się z trenerem Piotrem Stokowcem, ani razu nie rozmawiał z przedstawicielami drużyny. Od czasu do czasu rozmawia z dyrektorem sportowym Pawłem Olczakiem, ale tylko po to, żeby przekazać skromne zaliczki na wyjazdy na mecze i zgrupowania. Zadłużenie Polonii sięga kilku milionów złotych, aby otrzymać licencję, trzeba spłacić je już w tym miesiącu.
Ostatnią deską ratunku dla warszawskiego klubu wciąż utrzymującego się w czołówce ekstraklasy jest nowy właściciel. W klub chce zainwestować trudna do zweryfikowania spółka z Kamerunu, którą reprezentuje agencja menedżerska Ders Group. Swoją ofertę przejęcia Polonii za symboliczną złotówkę podtrzymuje Stowarzyszenie Polonia Warszawa.
Król zamierza jednak sprzedać akcje, a nie oddać, choć najprawdopodobniej nie zainwestował w klub ani złotówki.